ZACZADZENIA – październik 2005 - luty
2006
Przedstawiamy
dramatyczny stan zagrożenia dla użytkowników mieszkań. Kominy są
groźne. Korporacja Kominiarzy Polskich od wielu lat apeluje o
przestrzeganie podstawowych zasad bezpiecznego użytkowania kominów.
Składała szereg propozycji rozwiązań prawnych i organizacyjnych
mogących skutecznie poprawić tą złą
rzeczywistość. Niestety. Wygrywa „oszczędność”, bylejakość i
bezmyślność. Nieczyszczone, niedrożne kominy, zatkane kratki
wentylacyjne lub wręcz ich brak.
Bardzo ważna jest wentylacja garaży. Śmierć coraz częściej pojawia
się w źle wentylowanych garażach.
Katastrofalny stan techniczny nawet
nowych kominów. Błędy projektowe i wykonawcze. Stosowanie wyrobów
pseudo kominowych, niezgodnych z normami. Samowola budowlana.
Lekceważący stosunek właścicieli i zarządców budynków. Niska
skuteczność działań służb nadzoru budowlanego.
Najpierw
pojawia się zmęczenie, potem mdłości i zawroty głowy.
Zbagatelizowanie tych objawów może prowadzić do śmierci. Tak działa
czad - cichy zabójca. Ostatnie badania dowiodły, że tlenkiem węgla
możemy być podtruwani przez dłuższy czas zupełnie nieświadomie.
Naukowcy przestrzegają, że długotrwałe podtruwanie może doprowadzić
do uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego.
To wszystko
sprawia, że niestety nadal triumfuje śmierć.
Poniżej tylko kilka przykładów z
ostatnich miesięcy.
ŁÓDŹ 27.02.2006
37-letni mężczyzna zmarł, a trzy inne osoby trafiły w nocy do
szpitala w wyniku zatrucia czadem z piecyka gazowego w jednym z
domów przy ul. Zelwerowicza w Łodzi - poinformowała PAP w
poniedziałek straż pożarna.
Strażacy, wezwani
przez pogotowie ratunkowe, stwierdzili w łazience bardzo wysokie
stężenie tlenku węgla. Mężczyzna mimo reanimacji zmarł. Dwie inne
dorosłe osoby oraz dziecko trafiły do szpitala na obserwację.
Okoliczności i przyczyny wypadku bada policja i prokurator.
Źródło:
Onet.pl
BYTOM 21.02.2006
r., godz. 20.21, ul. Armii Krajowej 44/1 – mieszkanie na
parterze w budynki mieszkalnym wielorodzinnym – pomiary
CO (stwierdzono podwyższone stężenie). W wyniku zdarzenia 2 osoby
zostały poszkodowane (zabrane do szpitala na obserwację). Działania
straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, dokonaniu
pomiarów na obecność CO i przewietrzeniu pomieszczeń.
Źródło: CZK
Wojewody Śląskiego
CZĘSTOCHOWA
21.02.2006 r., godz. 22.11, ul. Targowa 10/7 – mieszkania na 1
piętrze w budynki mieszkalnym wielorodzinnym – pomiary CO
(stwierdzono podwyższone stężenie). W wyniku zdarzenia 2 osoby
zostały poszkodowane (zabrane do szpitala na obserwację). Działania
straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, dokonaniu
pomiarów na obecność CO i przewietrzeniu pomieszczeń.
Źródło: CZK
Wojewody Śląskiego
BYSTRA KRAKOWSKA
21.02.2006 r., godz. 23.46 – powiat bielski, Gmina Wilkowice, Bystra
Krakowska, ul. Pogodna – pożar sadzy w kominie w budynku mieszkalny
jednorodzinnym. W wyniku zdarzenia 1 osoba została poszkodowana.
Źródło: CZK
Wojewody Śląskiego
ZABRZE 21.02.2006
r., godz. 4.23, ul. Kruczkowskiego. W mieszkaniu 4 osoby zatruły się
tlenkiem węgla, w tym kobieta (lat 36), chłopiec (lat 10), 2
dziewczynki (lat 16 i 17). Kobieta została przewieziona przez
pogotowie ratunkowego do szpitala w Zabrzu Biskupicach, a dzieci do
Śląskiego Centrum Pediatrii w Zabrzu. Ich życiu nie zagraża
niebezpieczeństwo
Źródło: CZK
Wojewody Śląskiego
Lublin 20.02.2006 Cztery osoby zatruły się
w poniedziałek czadem w jednym z pubów na starym mieście w Lublinie.
Odwieziono je do szpitala, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo -
poinformowała policjaDo zatrucia doszło w pubie "4 pokoje" przy ul.
Rybnej. Zasłabły dwie kobiety i dwaj mężczyźni w wieku po
dwadzieścia kilka lat. „Troje z nich straciło przytomność. Wszyscy
czworo zostali odwiezieni do szpitala" - powiedziała Agnieszka
Pawlak z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Pomieszczenia pubu ogrzewane były piecykiem na gaz. Wezwani strażacy
stwierdzili podwyższony poziom tlenku węgla w powietrzu.
Źródło: PAP
OLSZTYN
16.02.06 Eksplozja piecyka.
Wczoraj w
godzinach wieczornych, w jednym z elbląskich mieszkań, przy ul.
Królewieckiej, doszło do wybuchu piecyka gazowego typu „Junkers”. Do
zdarzenia doszło w kuchni, podczas odkręcania ciepłej wody przez
53-letnią kobietę - właścicielkę mieszkania. Doznała ona poparzeń
ciała II stopnia, w obrębie klatki piersiowej. Obecnie przebywa w
szpitalu. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Przyczynę wybuchu
bada grupa ekspertów. Instalacja gazowa w mieszkaniu została
zabezpieczona.
Źródło: KWP w
Olsztynie
SMOLARZYN
(podkarpackie) 15.02.2006 34-letnia mieszkanka Smolarzyn w powiecie
łańcuckim i jej 8-letnia córka trafiły do szpitala z objawami
zatrucia tlenkiem węgla.
Kolejne zaczadzenie, odnotowane na terenie powiatu łańcuckiego, nie
zakończyło się, na szczęście, tragedią. Wczoraj rano domownicy
zobaczyli, że 34 – letnia kobieta zatacza się i traci przytomność.
Podobne objawy wykazywała śpiąca razem z nią w pokoju 8 – letnia
córka. Wezwano pogotowie ratunkowe, które po udzieleniu pierwszej
pomocy, przewiozło obie poszkodowane do szpitala. Jako przyczynę
tego zdarzenia gospodarz domu wskazał kilkuletni dwufunkcyjny piecyk
gazowy, umieszczony w łazience. Stwierdził jednak, że do tej pory
urządzenie działało prawidłowo. Oceną jego stanu zajmą się teraz
biegli, którzy ponadto sprawdzą drożność urządzeń wentylacyjnych.
Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną zatrucia był czad, który
wydobywał się z niedrożnych przewodów kominowych.
Źródło: KWP w
Rzeszowie
BRZÓZA
STADNICKA (podkarpackie) 13.02.2006 W sobotę wieczorem doszło do
tragicznego w skutkach pożaru w Brzózie Stadnickiej. Spłonął
drewniany dom, zamieszkały przez dwoje starszych ludzi.
Pomieszczenia zajęły się od piecyka węglowego, którym się ogrzewali.
Gospodyni w tym czasie była na zewnątrz, natomiast w środku
znajdował się 79 – letni gospodarz, który miał problemy z
poruszaniem się. Mężczyzna zmarł wskutek zaczadzenia i odniesionych
ran.
Źródło: KWP w
Rzeszowie
KATOWICE
12.02.2006 Dwa ciała
- kobiety i mężczyzny - znaleziono w niedzielę wieczorem w jednym z
garaży w Katowicach przy ul Szczecińskiej. Przyczyną śmierci obojga
było prawdopodobnie zatrucie spalinami - poinformował komisarz Piotr
Bieniak z zespołu prasowego śląskiej policji.
Ciała odkrył właściciel garażu mieszczącego się przy ul.
Szczecińskiej, który od pewnego czasu użyczał go 42-letniemu
znajomemu. Właśnie ów znajomy jest jedną ze znalezionych ofiar.
Policja ustala personalia kobiety, którą zginęła razem z nim.
Źródło: www.o2/PAP
BARANÓWKA (warmińsko-mazurskie) 10.02.06 Sam ugasił pożar.
39 – letni
mieszkaniec Baranówka sam ugasił pożar w swoim mieszkaniu.
Prawdopodobną przyczyną pożaru było, zapalenie się wersalki zbyt
blisko ustawionej przy niezabezpieczonym kominku, na której spał
mężczyzna. On sam miał lekko poparzone dłonie od gaszonego ognia i
został przewieziony do szpitala w Braniewie. Żadnemu z mieszkańców 4
– rodzinnego budynku nic się nie stało.
Postępowanie
wyjaśniające w tej sprawie prowadzi Posterunek Policji we Fromborku
Źródło: KWP w
Olsztynie
CZĘSTOCHOWA
07.02.2006 godz. 12:40, ul Ogrodowa – Zapach spalenizny w
mieszkaniu na parterze w budynku mieszkalnym wielorodzinnym 4
piętrowym. W wyniku niedrożności przewodu kominowego nastąpiło
zadymienie mieszkania, 1 osoba - została zabrana do szpitala na
badania.
Źródło: CZK
Wojewody Śląskiego
KRYNKI
07.02.2006 Dwie osoby, 82-letnia kobieta i jej 53-letni syn, uległy
śmiertelnemu zatruciu tlenkiem węgla we własnym domu w Krynkach
(Podlaskie). Prawdopodobnie nieszczelna była instalacja kominowa
pieca, przy którym oboje spali. Do tragedii doszło w nocy z 6 na 7
luty. Jak poinformował rzecznik prasowy podlaskiej policji Jacek
Dobrzyński, kobieta i jej syn spali w kuchni, po obu stronach
kaflowego pieca. Nad ranem ich zwłoki znalazł drugi syn, spędzający
noc w sąsiednim pokoju. Według policji, wszystko wskazuje na
nieszczelność instalacji kominowej, w mieszkaniu nie ma żadnych
śladów pożaru.
Źródło: TVP3 Białystok
GLIWICE/PORAJ/TARNOWSKIE GÓRY
06.02.2006 w Gliwicach 04.02.2006 w jednym z barów przy ulicy
Pszczyńskiej doszło do cofnięcia spalin z przewodu kominowego. Na
skutek tego 5 klientów trafiło do szpitala z objawami zatrucia. W
Poraju w
mieszkaniu 53-letniej kobiety na skutek wydobywajacego się z
niesprawnego pieca gazowego tlenku węgla zatruciu uległa
właścicielka i 11-letni chłopiec. Do podobnego zdarzenia doszło
również w Tarnowskich
Górach, gdzie z objawami zaczadzenia do szpitala
trafili 62-letnia kobieta i jej 38-letni syn
Źródło: KWP w
Katowicach
BARTOSZYCE
(warmińsko-mazurskie) 06.02.06 W piątek około godziny 23.00
policjanci z Bartoszyc zostali powiadomieni przez Straż Pożarną, że
w jednym z domów jednorodzinnych na terenie miasta wybuchł pożar. Na
miejscu akcję ewakuacyjną zorganizowali i przeprowadzili strażacy.
Jak ustalili wstępnie policjanci, prawdopodobną przyczyną zdarzenia
był nieszczelny przewód kominowy. W wyniku pożaru nie ucierpiała
żadna osoba. Wysokość strat oszacowano na kwotę ponad 100000
złotych.
Źródło: KWP w
Olsztynie
CEWKÓW
(podkarpackie) 04.02.2006
Ze wstępnych
ustaleń policji wynika, że przyczyną śmierci 35-letniego mieszkańca
wsi Cewków w powiecie lubaczowskim było zaczadzenie.
Źródło: KWP w
Rzeszowie
KNURÓW 03.022006
o godzinie 21.30 w Knurowie na ulicy Mickiewicza w mieszkaniu troje
dzieci i kobieta zatruły się tlenkiem węgla. Poszkodowani zostali
przewiezieni do szpitala. Nie ma zagrożenia życia dla
poszkodowanych.
Źródło: CZK
Wojewody Śląskiego
CZĘSTOCHOWA
03.02.2006 o godzinie 14.45 przy ulicy Bór w mieszkaniu w kamienicy
trzy osoby zatruły się tlenkiem węgla i zostały przewiezione do
szpitala.
Źródło: CZK
Wojewody Śląskiego
KRZYWIEC
(warmińsko-mazurskie) 01.02.2006 Nieszczelny przewód kominowy był
przyczyną kolejnego w tym miesiącu pożaru. Wczoraj w miejscowości
Krzywiec gmina Frombork 61 – letni mężczyzna ok. godz. 8.0 rozpalił
ogień w piecu kaflowym. Ok. godz. 12.00 bawiące się na podwórku
dzieci zaalarmowały go, że z jego dachu bardzo się dymi. Okazało
się, że na strychu domu w okolicy komina paliły się już deski
poszycia dachowego. Powiadomiona straż szybko ugasiła pożar. Jak się
okazało komin, do którego podłączony był piec ma ubytki tynku i
zaprawy murarskiej. To przyczyna pożaru, co potwierdził również
właściciel. W budynku mieszkanie wynajmowała kobieta z dziećmi.
Mężczyzna poniesie odpowiedzialność za nieumyślne sprowadzenie
pożaru zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób – kodeks
przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło: KWP w
Olsztynie
BIELSKO BIAŁA
31.01.2006 o godzinie 10.00 przy ul. Kolistej w mieszkaniu jedna
osoba zatruła się śmiertelnie tlenkiem węgla, a jedna została
odwieziona do szpitala z objawami przyczadzenia.
Źródło: CZK
Wojewody Śląskiego
BIELSKO BIAŁA
30.01.2006
Bielscy
policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia, do którego doszło dziś
nad ranem w jednym z mieszkań przy ulicy Łukowej w Bielsku-Białej.
Przebywające w mieszkaniu małżeństwo zatruło się tlenkiem węgla
wydobywającym się z piecyka gazowego. W wyniku zaczadzenia 77-letnia
kobieta poniosła śmierć, a jej 79-letni mąż przebywa aktualnie w
jednym z bielskich szpitali. Jego życiu nie zagraża
niebezpieczeństwo.
Żródło: KMP w
Bielsku Białej
TCZEW 30.01.2006
ok. godz. 23.50 policję powiadomiono o tym, że przy ul. Piastowej
21-letnia kobieta zatruła się podczas kąpieli tlenkiem węgla
wydobywającym się z piecyka gazowego. Kobietę przywieziono do
szpitala w Gdyni. Jej stan jest dobry.
Źródło: KWP
Gdańsk
ZAMOŚĆ
30.12.2006 W nocy z 29 na 30 stycznia w budynku przy ul. Błonie w
Zamościu, 57-letni obywatel Ukrainy zatruł się śmiertelnie tlenkiem
węgla W budynku, gdzie doszło do zaczadzenia, właściciel posesji
miał piec węglowy, od którego poprowadzone były rury ogrzewające
całe mieszkanie. Gospodarz rozpalił w tym piecu w niedzielę przed
południem, później dokładał węgla. Wieczorem jeszcze się paliło.
Szyber był odetkany. W pokoju były otwory wentylacyjne. Tej nocy
gospodarz nie spodziewał się ukraińskiego gościa i spokojnie położył
się spać w budynku obok.
Ukrainiec jednak się pojawił. Prawdopodobnie było mu zimno i
przytkał szyber od pieca i pozatykał szmatami otwory wentylacyjne.
Rano już nie żył.
Źródło: kronikatygodnia.pl
CZĘSTOCHOWA 29.
01.2006 godz. 15:19, ul. Niepodległości – w wyniku niedrożności
przewodu kominowego nastąpiło zadymienie mieszkania, jedna osoba
została zabrana do szpitala na badania.
Źródło: CZK
Wojewody Śląskiego
SŁUPY
29.01.2006 (kujawsko-pomorskie)
Dzisiaj około
południa grudziądzcy policjanci zostali powiadomieni o tym, że we
własnym mieszkaniu w m. Słupy gmina Gruta zmarł 45letni mężczyzna.
Nie stawił się on dzisiaj do pracy i do jego mieszkania poszedł jego
sąsiad, który znalazł zwłoki, a w mieszkaniu wyczuł woń gazu.
Przybyły na miejsce lekarz określił, że przyczyną zgonu było
najprawdopodobniej zatrucie tlenkiem węgla.
Źródło: WKP w Bydgoszczy
PUŁAWY
29.01.2006 Wczoraj 12-letnia Marysia kąpała się w łazience w swoim
domku jednorodzinnym w Puławach. Około 19.20 gdy nie odpowiadała na
wołania domowników, wybili szybę w drzwiach łazienki i po ich
otworzeniu weszli do wewnątrz. Niestety na pomoc było już za późno.
Zwłoki Marysi leżały w wannie wypełnionej wodą.
W łazience
zamontowany był grzejnik gazowy. Ze wstępnych ustaleń wynika, że
prawdopodobną przyczyną zgonu było zatrucie się tlenkiem węgla, a
następnie utopienie. Na polecenie prokuratora zwłoki zostały
przekazane do Zakładu Medycyny Sądowej celem dokładnego ustalenia
przyczyny śmierci.
Źródło: KWP w
Lublinie
LUBLIN
29.01.2006 Na szczęścia do tragedii nie doszło, a pomoc przyszła w
ostatniej chwili w Lublinie przy ul. Niecałej i 1-go Maja, gdzie w
porę zostali powiadomieni strażacy. W pierwszym przypadku zatruło
się cztery osoby (dwie osoby dorosłe i dwoje dzieci) przebywają w
szpitalu na obserwacji. W drugim przypadku zatruło się dwoje dzieci
w wieku 3 i 4 lata. W tym przypadku ojciec powiadomił dyspozytora
Straży Pożarnej. Powodem zatrucia dzieci był prawdopodobnie
nieszczelny przewód kominowy. Zarówno w pierwszym jak i w drugim
przypadku dla żadnej z ofiar nie ma zagrożenia dla życia.
Źródło: KWP w
Lublinie
ŁÓDŹ
29.01.06 Prawdopodobnie
zaczadzenie tlenkiem węgla było przyczyną śmierci 35-letniej kobiety
i jej 2-letniego syna. Do tragedii doszło w sobotę przed północą, w
mieszkaniu przy ul. Konstantynowskiej w trakcie kąpieli w łazience.
Źródło: KWP w
Łodzi
BYTOM
28.01.2006
Dzisiaj około 6.00 oficer dyżurny KMP w Bytomiu
otrzymał informację o znalezieniu, w jednym z mieszkań przy ulicy
Smólki zwłok 76-letniego mężczyzny. Prawdopodobną przyczyną śmierci
było zatrucie tlenkiem węgla. Wspólnie zamieszkujące z mężczyzną
dwie kobiety w wieku 60 i 80 lat, z objawami zatrucia przewieziono
do szpitala.
Źródło: KWP w
Katowicach
MYSZKÓW
28.01.2006 Do kolejnego zatrucia tlenkiem węgla doszło dzisiejszej
nocy, w mieszkaniu przy ulicy Skłodowskiej w Myszkowie. Dwie kobiety
w wieku 25 i 46 lat oraz 22-letni mężczyzna z objawami zatrucia
zostali umieszczeni w szpitalu na obserwacji. Jak wynika z ustaleń
prawdopodobną przyczyną zatrucia była nieszczelność przewodów
kominowego i wentylacyjnego
Źródło: KWP w
Katowicach
CZARNKÓW
27.01.2006 Prokuratura w Czarnkowie wyjaśnia przyczyny śmierci
starszego małżeństwa. Ich zwłoki znaleziono w piątek rano w
mieszkaniu na osiedlu Parkowym. Prawdopodobnie ich śmierć spowodował
czad lub gaz.
Źródło: TVP3
Poznań
KATOWICE
26.01.2006 Dzisiaj około 14.30 oficer dyżurny KMP w Katowicach
otrzymał informację o znalezieniu, w jednym z mieszkań przy ulicy
Poniatowskiego zwłok 17-letniej dziewczyny. Ze wstępnych informacji
wynika, że prawdopodobną przyczyną śmierci było zatrucie tlenkiem
węgla podczas kąpieli. Zwłoki mieszkanki Katowic znalazł w łazience
jej brat.
Źródło: KWP w
Katowicach
CZĘSTOCHOWA
26.01.2006 r., godz. 12.39 przy Alei N.M.P. 2 – dym w
pomieszczeniach handlowych w budynku mieszkalnym wielorodzinnym 4
piętrowym. W wyniku niedrożności przewodu kominowego nastąpiło
zadymienie w kotłowni, 1 osoba - palacz zostały zabrany do szpitala
na badania.
Źródło: CZK
Wojewody Śląskiego
KATOWICE
26.01.2006 r., godz. 15.20, ul Le Ronda 12/12 – pożar mieszkania na
2 piętrze budynku mieszkalnego 3 piętrowego. W wyniku zapaleniu się
boazerii od przylegającego pieca węglowego spaleniu uległo
wykończenie ścian pokoju, poszkodowanych została 5 osób, w tym 2
dzieci. Działania jednostek PSP polegały na ewakuacji 2 lokatorów,
ugaszeniu pożaru i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. Straty wyniosły
ok. 5 tys. złotych.
Źródło: CZK
Wojewody Śląskiego
GRAJEWO
25.01.2006 Dwie osoby, 70-letnia kobieta i jej 42-letni syn, uległy
śmiertelnemu zaczadzeniu w Grajewie (Podlaskie). W środę rano
znaleziono ich we własnym domu, ogrzewanym piecem kaflowym.
Przyczyna śmierci nie jest jeszcze znana, ale wszystko wskazuje na
zatrucie tlenkiem węgla albo z pieca, albo z nieszczelnej instalacji
kominowej. Jak poinformowali strażacy, nie było żadnego pożaru, ale
dom był zadymiony.
Źródło: PAP
GDAŃSK 25.01.2006
Gdańsk – uratowanie przez gdańskiego dzielnicowego życia zaczadzonej
kobiecie 25.01.2005 około południa, dzięki szybkiej i zdecydowanej
akcji ratowniczej, którą podjął dzielnicowy z I Rewiru Dzielnicowych
VIII KP, 28-letnia kobieta nie zatruła się śmiertelnie gazem. Asp.
Wiesław Rudnicki ok. godz. 13.00 przyszedł do mieszkania na
Siedlcach w ramach swojego obchodu. Kiedy zapukał, drzwi otworzyła
mu zdenerwowana kobieta, która powiedziała, że jej 28-letnia córka
kąpie się w łazience, ale od kilku minut nie daje znaku życia. Nie
reaguje na pukanie, a drzwi łazienki zamknięte są od wewnątrz. Kiedy
policjant wszedł do mieszkania, poczuł woń gazu. Nakazał otwarcie
wszystkich okien w mieszkaniu, a sam nie mogąc otworzyć drzwi od
łazienki, wyjął z nich szybę, otworzył je i wyciągnął nieprzytomną,
jak się okazało, młodą kobietę do przedpokoju. Matce nieprzytomnej
nakazał wezwanie pomocy, a sam podjął reanimację, bo kobieta
straciła już oddech. Dzięki sprawnej reanimacji udzielonej przez asp.
Rudnickiego kobieta odzyskała oddech, a wkrótce przytomność. Wezwane
na miejsce pogotowie zabrało ją do szpitala w Gdyni, gdzie przebywa
w komorze hiperbarycznej. Biegli ustalą, dlaczego gaz ulatniał się z
nowego piecyka gazowego zainstalowanego w łazience. Komendant
Miejski Policji w Gdańsku nagrodzi dzielnego policjanta za
uratowanie życia kobiecie.
Źródło: KWP
Gdańsk
KATOWICE
24.01.2006 Dzisiaj około 14.30 oficer dyżurny KMP w Katowicach
otrzymał informację o znalezieniu, w jednym z mieszkań przy ulicy
Roździeńskiego zwłok 22-letniej studentki. Ze wstępnych informacji
wynika, że prawdopodobna przyczyną śmierci było zatrucie tlenkiem
węgla podczas kąpieli. Zwłoki mieszkanki Gliwic znalazła w łazience
jej koleżanka.
Źródło: KWP w
Katowicach
BYTOM 24.
01.2006 godz. 00:00, ul Kraszewskiego 17 – Niezidentyfikowany zapach
w mieszkaniach od 1 do 3 piętrze w budynku mieszkalnym
wielorodzinnym 3 piętrowym. W wyniku prawdopodobnie nieszczelności
przewodu kominowego, 7 osób zostało zabranych do szpitala na
badania. Strat nie oszacowano.
Źródło: CZK
Wojewody Śląskiego
KRAKÓW 24.01.2006
Dzisiaj w godzinach porannych krakowska policja została powiadomiona o
zgonie młodego mężczyzny w jednym z mieszkań na terenie Krowodrzy.
Jak ustalono 30 latek mieszkał wspólnie z rodzicami. Około godziny
3.00 matkę zaniepokoił fakt, że w łazience świeci się światło a na
jej pukanie nikt nie odpowiada. Gdy rodzice otworzyli drzwi znaleźli
nieprzytomnego syna. Niestety na ratunek było już za późno. Wezwani
na miejsce strażacy stwierdzili przekroczoną kilkakrotnie zawartość
tlenku węgla. Trwają czynności zmierzające do ustalenia przyczyn tej
tragedii.
Źródło: KWP w
Krakowie
KIELCE
23.01.2006 Do Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Kielcach trafiły
w sobotę dwie dziewczynki, które zatruły się tlenkiem węgla ze
spalin piecyków gazowych w domowych łazienkach. Rodzice
poszkodowanych dzieci wcześniej zawiadamiali administrację budynków
o niesprawnej wentylacji. Ale te sygnały zostały zignorowane. -
Pracownik administracji, który zlekceważył zgłoszenie, może ponieść
odpowiedzialność karną. To narażenie życia i zdrowia lokatorów -
mówi Elżbieta Różańska, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w
Kielcach. Mieszkaniec bloku przy ulicy Wiśniowej w Kielcach w
piątek rano powiadomił administrację przy ulicy Pieszej o tym, że w
jego łazience gromadzą się spaliny z piecyka. - Z administracji
przełączano mnie do działu technicznego, stamtąd z powrotem
skierowano do administracji. Trwało to blisko godzinę. W końcu pani
w administracji stwierdziła, że kominiarze przyjdą tego samego dnia.
Nie przyszli jednak. Sądziliśmy, że może sprawdzili drożność
przewodów na dachu i że wszystko jest w porządku - opowiada. Jednak
nie było w porządku, jak okazało się w sobotę wieczorem. - Ledwie
odkręciła wodę i zrobiło jej się słabo. Dobrze, że mała zdążyła mnie
zawołać i że byliśmy w domu. Lekarze z pogotowia powiedzieli, że
gdyby leżała w łazience jeszcze pięć minut, nie udałoby się jej
uratować - mówi matka dwunastolatki.
Podobny wypadek tego samego dnia wydarzył się w bloku przy ulicy
Szkolnej w Kielcach, w domu państwa Marców. - Córka tylko na chwilę
odkręciła wodę, żeby się umyć i to wystarczyło. - Z łazienki wyszła
jeszcze o własnych siłach, ale upadła w pokoju - mówią Halina i Jan
Marzec, rodzice siedemnastolatki.
Źródło: "Echa
Dnia"
STARY ZAMOŚĆ
(lubelskie) 22.01.2006 Do zatruć tlenkiem węgla najczęściej dochodzi
z powodu niesprawnej wentylacji, niedrożnych przewodów kominowych,
oraz przesadnego uszczelniania mieszkania. W wielu przypadkach
zabójcze są łazienki. Tak też było w przypadku śmierci 8-letniej
Patrycji. Prowadzona przez pogotowie akcja reanimacyjna nie
przyniosła rezultatu. Jej 11-letnia siostra w stanie nieprzytomnym
odwieziona została do szpitala. Do tego tragicznego zdarzenia
doszło wczoraj wieczorem w jednym z mieszkań na terenie gm. Stary
Zamość. Około godz. 18:40 dziewczynki udały się na wspólną kąpiel,
zamknęły od wewnątrz drzwi. Po około 40 minutach matkę 11-letniej
Anity zaniepokoiła cisza. Z zamkniętego pomieszczenia nie dobiegały
żadne odgłosy, nie słychać było rozmów, ani śmiechu. Kobieta zaczęła
stukać do drzwi, nikt jednak jej nie odpowiadał. Razem z mężem udało
im się pokonać kombinerkami zamek. Kiedy weszli do łazienki 11-
letnia dziewczynka leżała na podłodze jej 8-letnia cioteczna siostra
w wannie, obydwie były nieprzytomne. Wezwane na miejsce pogotowie
natychmiast rozpoczęło akcję reanimacyjną. Niestety 8-letnia
Patrycja zmarła nie odzyskując przytomności. Starsza z dziewczynek
przewieziona została do szpitala w Zamościu jej stan lekarze
oceniają jako dobry.
Prawdopodobnie
przyczyną tej tragedii była niedrożność przewodu kominowego. Na
ścianie łazienki zamontowany był kocioł gazowy. Dodatkowo
pomieszczenie ogrzewane było przenośnym piecykiem na gaz z butli.
Czynności na miejscu zdarzenia prowadzone były z udziałem
prokuratura, lekarza medycyny sądowej oraz eksperta z dziedziny
kominiarstwa.
Źródło: KWP w
Lublinie
LUBLIN
22.01.2006
Dwie osoby
zmarły także w Lublinie, trzy w dalszym ciągu walczą o życie.
Wczoraj ok. godziny 19.00 w mieszkaniu przy ul. Czechowskiej śmierć
poniosła 21-letnia kobieta. Została znaleziona w łazience. Podjęta
przez załogę karetki pogotowia blisko godzinna reanimacja,
zakończyła się niepowodzeniem. Matka 21-latki z objawami zatrucia
tlenkiem węgla przewieziona została do szpitala. Jej stan jest
ciężki. Podczas przeprowadzonych oględzin policjanci zabezpieczyli
kawałek styropianu znajdujący się w kratce wentylacyjnej.
Prawdopodobnie przyczyną śmierci było wadliwe działanie piecyka
gazowego.
Do kolejnej
tragedii doszło dziś rano ok. godziny 5.00 w jednym z mieszkań przy
ul. Leśnej w Lublinie. W wyniku zatrucia tlenkiem węgla śmierć
poniósł 8-letni chłopiec. Jego rodzice w stanie ciężkim przewiezieni
zostali do szpitala, gdzie lekarze walczą o ich życie.
Źródło: KWP w
Lublinie
KRAKÓW
20.01.2006 Czad znowu zabił. W
piątek w nocy 21-letnia dziewczyna śmiertelnie zatruła się tlenkiem
węgla. Klinika toksyklogii w Krakowie codziennie przyjmuje kilka
zaczadzonych osób. Dziewczyny nie chcą rozmawiać; wiedzą, że były o
krok od tragedii. Przebywające w klinice toksykologii dziewczyny
tlenkiem węgla zatruły się wieczorem podczas kąpieli. Miały
szczęście, ktoś był w domu, w porę zawiadomił pogotowie. Teraz nic
im już nie grozi, ale wciąż źle się czują. Nie chcą rozmawiać.
Wiedzą że były krok od tragedii. Tych w klinice toksykologii
niestety nie brakuje.
Źródło: TVP3
Kraków
SŁAWSKO
20.01.2006 (zachodniopomorskie) Jedna osoba zginęła, druga jest
ranna w pożarze domu. Przyczyna: najprawdopodobniej nieszczelny
komin. Dwoje mieszkańców,
90-letnia kobieta i jej 60-letni syn, spało w pokoju na parterze.
Ogień wybuchł na poddaszu. Staruszkę uratowano dosłownie w ostatniej
chwili. Kobieta trafiła do szpitala. Jest przytomna. Jej syn mimo
akcji reanimacyjnej - zmarł. Prawdopodobnie zatruł się tlenkiem
węgla.
Źródło: TVP3
Szczecin
MYSŁOWICE
20.01.2006 r., godz. 15.29 ,ul. Gwarków 2 – pożar mieszkania na 1
piętrze w bud. mieszkalnym 3 piętrowym. W wyniku wypadnięcia
żaru z pieca węglowego spaleniu uległo wyposażenie całego
mieszkania. Działania jednostek PSP polegały na ewakuacji 6
lokatorów budynku, ugaszeniu pożaru i zabezpieczeniu miejsca
zdarzenia. Straty wyniosły ok. 30 tys. złotych.
Źródło: CZK
Wojewody Śląskiego
MEDYNIA
GŁOGOWSKA (podkarpackie) 18.01.2006 We wtorek, w godzinach
przedpołudniowych dyżurny CPR w Łańcucie zawiadomił miejscową
Komendę Policji o zgonie 54 – letniego mieszkańca Medyni
Głogowskiej. Mężczyzna mieszkał u brata w budynku gospodarczym
ogrzewanym piecykiem, tzw. „trociakiem”, który, jak się okazało,
miał niedrożny przewód kominowy. Powodem zgonu było zaczadzenie.
Wykonane na miejscu czynności wykluczyły udział osób trzecich.
Źródło: KWP w
Rzeszowie
TCZEW 16.01.2006 po godz. 19.00
policjanci z KPP w Tczewie zostali powiadomieni przez pogotowie o
śmierci 52-letniej kobiety w mieszkaniu przy ul. Norwida.
Policjanci, którzy pojechali na miejsce ustalili, że 31-letni
mężczyzna wrócił przed 19.00 z pracy do domu, gdzie zastał swoją
52-letnia teściową nieprzytomną, a kontakt z jego 27-letnią żoną był
znacznie utrudniony. Dodatkowo okazało się, że wcześniej ok. 17.00
pogotowie zabrało jego 61-letniego teścia z podejrzeniem zawału
serca. Mężczyzna zadzwonił po pogotowie, a sam próbował cucić obie
kobiety. Kiedy pogotowie przyjechało, lekarz stwierdził, że
52-letnia kobieta nie żyje. 27-latka została zabrana do szpitala. W
tym czasie w domu przebywał również półroczny syn zgłaszającego oraz
jego 29-letnia szwagierka w ciąży. Wszyscy mieszkańcy zostali
przewiezieni do szpitala w Tczewie. Ponieważ w piwnicy domu było
duże zadymienie, wezwano straż pożarną. Strażacy stwierdzili, że
jeden z rozpalonych pieców c.o. nie był w ogóle podłączony do
przewodu kominowego, a dym ulatniał się bezpośrednio do piwnicy. W
sumie w szpitalu na obserwacji jest 5 osób. Lekarz jako wstępną
przyczynę śmierci 52-letniej kobiety podał zatrucie tlenkiem węgla.
Wstępnie policjanci prowadzą czynności w kierunku art. 163 kk „kto
sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo
mieniu w wielkich rozmiarach (...) podlega karze pozbawienia
wolności od roku do lat 10”.
Źródło: KWP Gdańsk
WEJCHEROWO 16.01.
2006 po 23.00 policjanci z Rumi zostali powiadomieni przez pogotowie
o przywiezieniu do szpitala z objawami zaczadzenia trzech
dziewczynek w wieku 3, 6, 7 lat i matki dwóch z nich. Wstępnie
stwierdzono, że przyczyną ich zaczadzenia były dwa nieszczelne
piecyki: w łazience i piwnicy domu przy ul. Grunwaldzkiej. Z ustaleń
policjantów wynika, że wieczorem dziewczynki były w łazience. Po
chwili wszczęły alarm, że najmłodsza z nich zemdlała. Lekarz
pogotowia zadecydował o przywiezieniu dziewczynek i kobiety do
szpitala w Gdyni.
Źródło: KWP
Gdańsk
GDAŃSK
15.01.2006 ok. 9.30 policjanci ze Śródmieście zostali powiadomieni
o tragicznym zaczadzeniu, do którego doszło minionej nocy w garażu
przy ul. Seredyńskiego. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że
17-latek, razem ze swoim również 17-letnim kolegą, zamknęli się w
nocy w garażu i siedzieli w samochodzie. Rano matka jednego z
17-latków, zaniepokojona faktem, że syna nie było w pokoju, zeszła
poszukać go do garażu. Tam znalazła ich obu w samochodzie z
włączonym silnikiem. Natychmiast wezwano pogotowie, jednak niestety
okazało się, że obaj chłopcy nie żyją. Lekarz stwierdził, że
przyczyną ich śmierci było zaczadzenie. Policjanci ustalają dokładne
okoliczności śmierci obu 17-latków.
Źródło: KWP
Gdańsk
CHORZÓW
14.01.2006 r., godz. 21.00, ul Narutowicza 2. W budynku 1.
piętrowym w jednym z mieszkań – 5 osobowa rodzina uległa
podtruciu tlenkiem węgla uchodzącym z pieca węgla.
Poszkodowani zostali przewiezieni na obserwację do Szpitala
Miejskiego nr 3 w Chorzowie. Straż pożarna stwierdziła wstępnie, że
przyczyną podtrucia była niedrożność przewodu kominowego. Zalecono
pozostały 2 lokatorom budynku zaprzestanie palenia w
piecach do czasu wykonania ekspertyz kominiarskich.
Źródło: CZK
Wojewody Śląskiego
CHORZÓW
14.01.2006 r. ul. Dąbka - śmiertelnemu zatruciu z nieszczelnego
przewodu kominowego uległ lokator mieszkania.
Źródło: CZK
Wojewody Śląskiego
ZABRZE
13.01.2006 r. godz. 21.24 ul. Czereśniowa – wyczuwalny dym w
mieszkaniu. W wyniku zdarzenia 4 osoby, w tym 2 dzieci zostały
zabrane na obserwację do szpitala.
Źródło: CZK
Wojewody Śląskiego
KRAKÓW 12.01.2006
Dzisiaj około godziny 8.30 krakowska policja została powiadomiona o zgonie
młodego mężczyzny w mieszkaniu przy ul. Przegon. Strażacy
stwierdzili w mieszkaniu 30 % stężenie tlenku węgla. Zmarłym okazał
się 24 letni mężczyzna; przyczynę zgonu ustali sekcja zwłok.
Źródło: KWP w
Krakowie
DĘBICA 10.01.2006 Zaczadzenie było
przyczyną zgonu 50 letniej M.B. mieszkanki bloku przy ul. Brzegowej
w Dębicy, którą w łazience w dniu 10.01.2006 roku ok. godz. 15,15
znalazł mąż. jak wynika z wstępnych ustaleń, mąż denatki
zaniepokojony jej nieobecnościa w pracy, przyjechał do mieszkania,
gdzie w łazience znalazł zwłoki żony. Prawdopodobnie podczas próby
reanimacji, także stracił przytomność. Sąsiad tej rodziny słysząc
wołanie mężczyzny o pomoc, pobiegł do mieszkania i widząc sytuacje
powiadomił pogotowie ratunkowe, które zabrało nieprzytomnego
mężczyznę do szpitala w Dębicy.
Źródło: KWP w
Rzeszowie
SOSNOWIEC
10.01.2006 r. godz. 3.28 ul. Mikołajczyka. Zapach dymu w mieszkaniu
na 2 piętrze budynku wielorodzinnego. Prawdopodobną przyczyną
zdarzenia była nieszczelność pieca węglowego. 5 osób przebywających
w mieszkaniu ( w tym 3 dzieci) przewieziono do szpitala na
obserwację.
Źródło: CZK
Wojewody Śląskiego
MŁYNY
10.01.2006 w gminie Strzelno (kujawsko-pomorskie)
w swoim
mieszkaniu podczas palenia w piecu centralnego ogrzewania zaczadził
się dymem 74-letni mężczyzna. O zdarzeniu powiadomił strażaków
zaniepokojony sąsiad, który zauważył wydobywający się z mieszkania
dym. Postępowanie w tej sprawie prowadzą policjanci z komisariatu w
Strzelnie.
Źródło WKP w
Bydgoszczy
TOMASZÓW
LUBELSKI 08.01.2006 Z objawami
zatrucia tlenkiem węgla została przewieziona do szpitala 17 letnia
mieszkanka Tomaszowa Lubelskiego. Wczoraj około godziny 18:40
dziewczyna postanowiła się wykąpać. Ponieważ długo nie wychodziła
rodzice zaczęli się niepokoić i dobijać do łazienki. Ojciec
dziewczyny słysząc niepokojące odgłosy dobiegające z pomieszczenia
wyważył drzwi i wyniósł córkę. Wezwano pogotowie, które przewiozło
17-latkę do szpitala.
Źródło: KWP w
Lublinie
TRZYDNIK DUŻY
(lubelskie) 08.01.2006
Zatrucie tlenkiem węgla było przyczyną
zgonu 61 letniej mieszkanki gminy Trzydnik Duży. Kobieta mieszkała
samotnie. Jej ciało znalazł sąsiad. Do zatrucia doszło
prawdopodobnie, jak podał przybyły na miejsce biegły z zakresu
pożarnictwa, w wyniku zamknięcia dopływu powietrza przy kuchni
węglowej.
Źródło: KWP w
Lublinie
SZCZECIN
08.01.2006 Prawdopodobnie czad wydobywający się z pieca kaflowego
był przyczyną śmierci dwóch mieszkańców Szczecina - poinformował
rzecznik tamtejszej policji Artur Marciniak. Śmiertelnemu zatruciu
ulegli 51-letni mężczyzna i jego 16-letni syn. Matka chłopca została
przewieziona do szpitala. O podejrzeniu, że w mieszkaniu rodziny
stało się coś złego poinformował rano w niedzielę policję znajomy
zmarłego mężczyzny. Jak twierdził umówił się z kolegą rano, a ten
nie przyszedł na spotkanie. Wówczas znajomy pojechał do jego
mieszkania. Pod jego drzwiami zaczął dzwonić na numery telefonów:
stacjonarnego i komórkowego. Słyszał ich dzwonki przez drzwi. Przed
domem stał także samochód rodziny. Postanowił
więc powiadomić policję.
Policjanci poprosili o pomoc straż pożarną. Strażacy przy użyciu
podnośnika zajrzeli przez okno na czwartym piętrze i zobaczyli trzy
leżące osoby. Wezwano pogotowie ratunkowe. Po wejściu strażaków do
mieszkania okazało się, że dwie osoby już nie żyją. W pokoju, w
którym spała rodzina, był jeszcze ciepły piec kaflowy. Jak zeznał
znajomy zmarłego mężczyzny, dzień wcześniej wspominał on o
konieczności wezwania do pieca kominiarza.
Źródło:
Onet.pl
JAWORZNO
07.01.2006 roku o godzinie 14.00 w jednym z jaworzańskich mieszkań
zaczadzeniu tlenkiem węgla w łazience uległ 75-letni mężczyzna. Do
zatrucia doszło najprawdopodobniej w wyniku niedrożności przewodu
wentylacyjnego. Życiu poszkodowanego nie zagraża niebezpieczeństwo.
Źródło: KMP
Bielsko-Biała
CZĘSTOCHOWA
02.01.2006. ul. Dobrowolskiego dwie osoby zatruły się tlenkiem węgla
i zostały odwiezione do szpitala.
Źródło: CZK
Wojewody Śląskiego
LIPNICA DOLNA
(podkarpackie) 01.01.2006 Dwie osoby zginęły w pożarze domu
jednorodzinnego w Lipnicy Dolnej. Śmierć poniosła 82-letnia kobieta
i jej 45-letni syn. Żywioł wybuchł chwilę po godzinie 10. rano. Gdy
po kilkudziesięciu minutach walki z ogniem strażacy weszli w
zgliszcza domu odkryli zwęglone zwłoki starszej kobiety i jej syna.
Z ustaleń wstępnych wynika, że prawdopodobnie przyczyną pożaru było
zapalenie się pościeli od piecyka kaflowego.
Źródło: KWP w
Rzeszowie
BIELSKO-BIAŁA
30.12.2005 roku o godzinie 20.00 w Kaniowie przy ulicy Modrej
podczas kąpieli w łazience, śmierć wskutek zatrucia tlenkiem węgla
poniosła 54-letnia kobieta. Zaledwie dzień później o godzinie 16.00
w mieszkaniu na ulicy Akademii Umiejętności z powodu niedrożności
wentylacji, zatruciu tlenkiem węgla uległ 63-letni bielszczanin.
Poszkodowany przebywa aktualnie w specjalistycznym szpitalu w
Sosnowcu, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Policjanci
dwukrotnie wzywani byli też na interwencje związane z zasłabnięciem
starszych kobiet. W obu przypadkach do omdleń doszło w łazienkach, a
ich przyczyną były niesprawne instalacje gazowe. W dniu 31.12.2005
roku o godzinie 13.00 w mieszkaniu przy ulicy Kolistej zatruciem
tlenkiem węgla uległa 63-letnia poszkodowana. Podobna sytuacja
powtórzyła się następnego dnia o godzinie 9.40 w mieszkaniu przy
Placu Opatrzności Bożej, gdzie 70-letnia mieszkanka Bielska-Białej
zatruła się czadem.
Źródło: KMP
Bielsko-Biała
CZĘSTOCHOWA 30.12.2005. godz. 19:02,ul. Nadrzeczna – Mieszkanie na 1
piętrze w budynku mieszkalnym 4 piętrowym. W wyniku niedrożności
przewodu wentylacyjnego nastąpiło zadymienie z piecyka gazowego,
poszkodowana została 1 osoba.
Źródło: CZK
Wojewody Śląskiego
PLESZEW
29.12.2005 Czadem zatruła się pięcioosobowa rodzina. Około południa
straciły przytomność dzieci – jedno miło sześć lat, a drugie pół
roczku. Zaniepokojona matka wezwała pomoc. Kiedy dotarł brat kobiety
zastał nie przytomne dzieci i trzy kobiety. Wszyscy trafili do
szpitala i odzyskali przytomność. Powodem zaczadzenia niedrożny,
nieczyszczony komin od kotła węglowego. Ponadto na kominie był
daszek, zamontowany zaledwie 10 cm od nasady, dodatkowo utrudniający
odpływ spalin. W ciągu 7 lat na czyszczenie zezwolono tylko 4 razy.
Źródło: mistrz
kominiarski Maciej Sobiejewski
ŚWIDNIK
k/LUBLINA, 29.12.2005 Czteroosobowa rodzina zatruła się czadem w
czwartek w Świdniku k. Lublina. 55-letni mężczyzna zmarł -
poinformowała policja. "54-letnia żona zmarłego oraz dwaj ich
synowie w wieku 22 i 25 lat zostali przewiezieni do szpitala.
Kobieta jest w ciężkim stanie" - powiedziała PAP Renata
Laszczka-Rusek z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w
Lublinie. Czad ulatniał się prawdopodobnie z piecyka gazowego do
podgrzewania wody, który zamontowany był w kuchni mieszkania w
jednym z bloków w Świdniku. O zatruciu powiadomił pogotowie w
czwartek około południa jeden z synów.
Okoliczności wypadku bada policja; specjaliści sprawdzają sprawność
piecyka, drożność przewodów wentylacyjnych i kominowych.
Źródło: PAP
Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl
HRUSZOWICE
29.12.2005 Czworo młodych ludzi uległo zaczadzeniu spalinami z pieca
kaflowego opalanego węglem. Dwie osoby w stanie nieprzytomnym
przebywają w szpitalu.
Wypadek miał miejsce w Hruszowicach w pow. przemyskim w domu
jednorodzinnym. Dziś rano jego właścicielka próbowała obudzić trójkę
swych dzieci. 19-letnia córka i jej chłopak, który przebywał w
pomieszczeniu, nie dawali znaków życia. Starsza córka (20 lat) i
13-letni syn skarżyli się na bóle głowy. 19-latka przebywa w
szpitalu w ciężkim stanie. Jako krytyczny lekarze określają stan
zdrowia jej chłopaka, 23-letniego mieszkańca Hruszowic. W szpitalu
przebywa też 13-latek.
Źródło: KWP w
Rzeszowie
OLSZTYN
28.12.2005 Trzyosobowa rodzina z Olsztyna zatruła się tlenkiem węgla.
Wczoraj
kilkanaście minut przed godziną 23.00 w jednym z bloków przy ulicy
Reymonta w Olsztynie trzy osoby zatruły się tlenkiem węgla. 37-
letnia kobieta wraz z dwojgiem swoich dzieci, córką i synem (10 i 8
lat), trafiła do szpitala na obserwację i odtrucie. Na miejscu
policjanci i strażacy ustalili, że przyczyną wypadku było
najprawdopodobniej wadliwe działanie instalacji pieca gazowego. W
szpitalu lekarze określili stan kobiety jako dobry, jej dzieci- jako
średni. Na skutek zatrucia rodzeństwo miało podwyższone stężenie
toksycznego związku węgla (karboksyhemoglobiny) w organizmie prawie
15- krotnie. Życiu całej trójce poszkodowanych nie zagraża
niebezpieczeństwo.
Źródło: KWP w
Olsztynie
ZAMBRÓW
27.12.2005 21-letni chłopak i 19- letnia dziewczyna śmiertelnie
zatruli się tlenkiem węgla ze spalin samochodowych. Ich zwłoki
znaleziono w aucie zaparkowanym w garażu. Zwłoki znaleziono w
poniedziałek po południu. Według informacji policji, chłopak,
mieszkaniec Zambrowa i dziewczyna z okolic Warszawy poznali się w
czasie świąt. Siedząc w aucie w zamkniętym garażu prawdopodobnie
dogrzewali się, nie wyłączając silnika. Policja wyklucza udział w
zdarzeniu osób trzecich, a także samobójstwo i przyjmuje, że był to
nieszczęśliwy wypadek. Chłopak i dziewczyna nie byli parą, znali się
bardzo krótko. 21-latek w niedługim czasie miał zawrzeć związek
małżeński.
Źródło:
Wrota Podlasia
KNURÓW
25.12.2005 Dzisiaj tuż po 14.00 w jednym z mieszkań przy ul. Słoniny
w Knurowie znaleziono zwłoki dwójki osób. 56-letnia kobieta i jej
62-letni mąż ulegli najprawdopodobniej śmiertelnemu zatruciu
tlenkiem węgla z wadliwie działającego pieca łazienkowego.
Źródło:
KWP w Katowicach
CHORZÓW 24.12.2005 Do
śmiertelnego zaczadzenia doszło również w Wigilię około 18.00 w
jednym z mieszkań przy ul. Granicznej w Chorzowie.
Najprawdopodobniej w wyniku zatrucia tlenkiem węgla z uszkodzonego
piecyka, zmarł podczas kapieli 57-letni mężczyzna. Czworo członków
rodziny umieszczono na obserwacji w szpitalu. Zdaniem lekarzy ich
życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Źródło:
KWP w Katowicach
ZABRZE 24.12.2005
r. o godz.0.25 przy ul. Słonecznej w mieszkaniu zatruciu tlenkiem
węgla uległa 4 –osobowa rodzina. Dwie osoby dorosłe zostały
przewiezione do Szpitala w Zabrzu-Biskupicach a dwoje dzieci
umieszczono w Szpitalu Pediatrycznym w Zabrzu. Ich życiu nie zagraża
niebezpieczeństwo.
Źródło: CZK
Wojewody Śląskiego
PODKARPACIE
24.12.2005 PRIVATE "TYPE=PICT;ALT=" Policja ustala przyczyny pięciu
pożarów, do których doszło w ostatnich godzinach na Podkarpaciu. W
kilku przypadkach podejrzewamy, że pożary to efekt wadliwego
działania systemów wentylacyjnych i samych urządzeń grzewczych.
Wczoraj tuż po
godzinie 10 ogień ogarnął dom w Kożuchowie w powiecie strzyżowskim.
Straty sięgają 30 tysięcy złotych. Prawdopodobna przyczyna -
nieszczelne przewody kominowe.
Poniedziałek,
kwadrans po godzinie 15, Nienadówka w powiecie rzeszowskim: palą się
zabudowania gospodarcze. Suma strat - około 100 tysięcy złotych,
ogień niszczy siano i urządzenie do dojenia krów.
Poniedziałek,
godzina 22.30, Brzóza Królewska koło Leżajska - pali się budynek
gospodarczy. W pożarze ginie pięć prosiaków. Straty - blisko 6
tysięcy złotych.
Miniona noc,
godzina 3 nad ranem, Strażów koło Rzeszowa. Pożar ogarnia drewniany
garaż jednego z mieszkańców tej wsi. Pali się doszczętnie parkowany
w nim ford escort.
Wtorek, godzina 9.30, Narol koło
Lubaczowa - nieszczelne kominy to prawdopodobna przyczyna pożaru
drewnianego domu. Pożar udało się szybko ugasić, straty to około 7
tysięcy złotych.
Źródło: KWP w
Rzeszowie
DĘBINA (podkarpackie) 23.12.1005
Najprawdopodobniej czujność współpracowników uratowała życie
52-letniemu mężczyźnie. Kiedy rano nie stawił się w pracy,
postanowiono sprawdzić dlaczego. Kiedy usłyszano niepokojące odgłosy
dobiegające z domu, w którym samotnie zamieszkiwał, wezwano służby
ratunkowe. Nieprzytomny, zaczadzony mieszkaniec Dębiny został
zabrany do szpitala.
Okoliczności
tego zdarzenia zostaną wnikliwie zbadane, natomiast czujność i
zdeterminowanie współpracowników mężczyzny godna pochwały i
naśladowania.
Źródło: KWP w
Rzeszowie
KATOWICE
21.12.2005 r. godz. 6:05,ul Roździeńskiego 27b – Pożar dachu na
hali warsztatowej. W wyniku nieszczelności metalowego komina spaliło
się 50 m2 dachu na budynku. Ewakuowano 35 pracowników z
miejsca zdarzenia. Straty wyniosły ok. 30 tys. zł.
Źródło: CZK
Wojewody Śląskiego
PSZCZYNA
21.12.2005 r. ul. Bednorza w wyniku nieszczelności instalacji
gazowej i braku wentylacji doszło do zgonu mężczyzny.
Źródło: CZK
Wojewody Śląskiego
PRZYBYSŁAWICE
18.12.2005 (wielkopolskie) powstał pożar od kominka. Szybka akcja
ratunkowa zapobiegła ofiarom, zakończyło się na stratach
materialnych. Jak się okazało kominek podłączono do komina
samowolnie, brak było opinii kominiarskiej.
Źródło: mistrz
kominiarski F.Walczak
BIELSKO-BIAŁA,
17.12.2005 Bielscy policjanci ustalają szczegółowe okoliczności
zgonu dwójki osób. Do zdarzenia doszło dzisiejszej nocy, w domu
jednorodzinnym przy ulicy Wyzwolenia. Zwłoki 34-letniego małżeństwa,
w łazience znalazła osoba wspólnie zamieszkująca z właścicielami
domu. Około 2.00, zaniepokojona oświetlonym mieszkaniem i brakiem
ruchu, kobieta weszła na górę. Ciała małżonków leżały w łazience.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń, prawdopodobną przyczyną zgonu było
zatrucie tlenkiem węgla.
W mieszkaniu była
także dwójka nastolatków - dzieci ofiar. Z informacji policjantów
wynika, że nic się im nie stało. Przebywały w innym pomieszczeniu.
Źródło:
KWP w Katowicach
BOCHNIA
12.12.2005 Zatrucie tlenkiem węgla w bloku przy ul. Langera w
Bochni. Trójka dzieci wieku 7, 15 i 17 lat z jednego z mieszkań
trafiła do szpitala powiatowego. Do zatrucia doszło w
poniedziałek w godzinach popołudniowych. Mieszkania w starych
blokach przy ul. Langera ogrzewane są indywidualnie piecami
kaflowymi - najprawdopodobniej na skutek nieszczelności przewodu
kominowego w jednym z nich bezwonny gaz ulotnił się do pomieszczeń,
w których przebywała wspomniana trójka dzieci. Wezwani na miejsce
około godz. 17.00 strażacy przy użyciu specjalnych urządzeń
stwierdzili przekraczające dopuszczalne normy stężenie tlenku węgla
w mieszkaniu i na klatce schodowej.
Źródło:
bochnianin.pl
ŁAŃCUT
11.12.2005 Ten dramat wydarzył się wczoraj po południu w jednym z
mieszkań przy ul. Armii Krajowej w Łańcucie. Około godziny 18
wróciła do domu mieszkanka tego lokalu. Kiedy otworzyła drzwi,
uderzył ją wyraźny zapach gazu. Wbiegła do łazienki. W wypełnionej
wodą wannie leżała jej 12-letnia córka. Kobieta wydobyła dziecko z
wody i zaczęła je reanimować. Chwilę później reanimację przejął
lekarz pogotowia. Dziewczynki nie udało się uratować. W mieszkaniu,
w którym doszło do tragedii, są dwa piecyki gazowe - w łazience i w
kuchni. Trwa dochodzenie w tej sprawie. Jak ustalono dotąd,
dziewczynka godzinę przed przyjściem mamy postanowiła wziąć kąpiel.
Źródło: KWP w
Rzeszowie
WYSTĘP
11.12.2005 w powiecie nakielskim (kujawsko-pomorskie)
w mieszkaniu
ujawniono zwłoki 66-letniego mężczyzny, który najprawdopodobniej
uległ zaczadzeniu po rozpaleniu ognia w piecyku tzw. "trociniaku",
który nie posiadał odprowadzenia do komina. Postępowanie w tej
sprawie prowadzą policjanci z KPP w Nakle.
Źródło WKP w Bydgoszczy
RYBNIK
07.12.2005 Wczoraj do rybnickiego szpitala trafiła dwójka dzieci w
wieku 4 i 7 lat, które uległy zaczadzeniu. Najprawdopodobniej do
wypadku doszło w wyniku wadliwej pracy domowego piecyka, używanego
do ogrzewania mieszkania.
Źródło: KWP w
Katowicach
KRAKÓW
05.12.2005 Wczoraj w Krakowie dwóch mężczyzn i kobieta zmarło w
wyniku zatrucia tlenkiem węgla podczas pożaru mieszkania.
Źródło: Interia.pl
RADOM 05.12.2005 W wyniku zaczadzenia zmarła 20-letnia kobieta, a
28-letni mężczyzna uległ zatruciu. Przyczyną tragedii był
prawdopodobnie wadliwie zainstalowany piecyk gazowy w łazience.
Źródło: Interia.pl
SOSNOWIEC
04.12.2005 o godzinie 9.03 przy ulicy Staszica z dwupiętrowego
budynku ewakuowano
19 osób z 9 mieszkań. W budynku z pieców zaczął ulatniać się czad.
Stwierdzono, że są nieszczelne przewody w piecach i kominach.
Dzisiaj administracja podejmie naprawę kominów. Nikt nie został
ranny. Lokatorzy spędzili noc w domach rodzin.
Źródło: CZK
Wojewody Śląskiego
Śmierć zabiera
dzieci
BOLECHOWO
29.11.2005. Dwoje dzieci zmarło w poniedziałek w wyniku
zaczadzenia. Do tragedii doszło w miejscowości Bolechowo pod
Goleniowem (Zachodniopomorskie). Czad zabił 12 letnia Partycję i 13
letniego Kamila. Matka dzieci wychodząc do pracy około godziny 5
rano rozmawiała jeszcze z córką. Po godzinie 7 dzieci już nie żyły.
Piec ogrzewczy został podłączony bez opinii kominiarskiej, zaś
kominy nie były czyszczone przez kominiarzy z powodu odmowy
właścicieli budynku.
Źródło: Mistrz
kominiarski Sławomir Okruch
Dwie
śmiertelne ofiary zaczadzenia
ŁAŃCUT
28.11.2005 Dwaj mieszkańcy powiatu łańcuckiego na Podkarpaciu
śmiertelnie zatruli się tlenkiem węgla. W Żołyni 26-letni mężczyzna
zaczadził się budynku gospodarczym. Drugi wypadek, którego ofiarą
jest 81-letni mężczyzna, zdarzył się w Łańcucie. W Żołyni zaczadził
się 26-letni mężczyzna. W pomieszczeniu, który ogrzewał piecykiem
węglowym, martwego znalazła go siostra. Wewnątrz był wyczuwalny dym
z piecyka, a kratka wentylacyjna była zatkana.
Drugi wypadek
zdarzył się w Łańcucie. Samotnie mieszkający 81- letni mężczyzna
został znaleziony w łazience swojego domu. Alarm wszczęła jego
córka, bo przez kilka godzin nie odbierał telefonu. W łazience miał
zainstalowany piecyk gazowy, wcześniej uskarżał się na jego usterki.
Źródło: PAP,
Onet
Ofiary
zatrucia
ZABRZE,
27.11.1005 Zabrzańscy policjanci ustalają szczegółowe okoliczności
w jakich doszło do zatrucia tlenkiem węgla. Do zdarzenia doszło
dzisiaj w mieszkaniu przy ulicy Gliwickiej w Zabrzu. Mężczyzna,
który wrócił po nocnej zmianie do domu ujawnił zwłoki swojej
8-letniej córki oraz w kuchni znalazł nieprzytomną 30-letnią żonę.
Kobietę w stanie poważnym przewieziono do szpitala. Po kilku dniach
zmarła. Prawdopodobną przyczyną była wadliwa praca dwufunkcyjnego
pieca gazowego oraz wadliwie działająca wentylacja.
Źródło: KWP w
Katowicach
GLIWICE.
26.11.2005 po godzinie 20.00 w szpitalu umieszczono trójkę dzieci w
wieku 4, 2 lat dwumiesięcznego chłopczyka, z podejrzeniem
zaczadzenia. Jak określają lekarze, życiu dzieci nie zagraża
niebezpieczeństwo. Prawdopodobną przyczyną był wadliwie działający
piec kaflowy.
Apelujemy do
Państwa o rozważne korzystanie z piecyków gazowych i innych urządzeń
grzewczych. Zlećmy zawczasu kontrolę instalacji specjalistom, by nie
dopuścić w przyszłości do podobnych tragedii. Nie warto z tym
zwlekać, gdyż na szali jest życie nasze i naszych najbliższych...
Źródło: KWP w
Katowicach
Zabójczy
piecyk
ANDRYCHÓW
26.11.2005 W sobotę ( 26.11.) w mieszkaniu przy ul. 1-go Maja w
Andrychowie, po godz.16, 82 –letnia kobieta poszła wziąć kąpiel do
łazienki. W mieszkaniu oprócz niej był mąż, oraz synowa. 82-letnia
kobieta oraz jej 81-letni mąż zmarli najprawdopodobniej na skutek
zatrucia tlenkiem węgla. Nieprzytomną 47-letnią kobietę, synową
starszego małżeństwa przetransportowano do szpitala. Jej stan jest
określany jako ciężki.
Źródło: WKP w
Krakowie
Czad w garażu
NIECZAJNA
GÓRNA 27.11.2005 Do kolejnej tragedii doszło w nocy z soboty na
niedzielę. Około godz.2:00 dyżurny policji w Dąbrowie Tarnowskiej
został powiadomiony przez pogotowie ratunkowe o śmierci małżonków w
miejscowości Nieczajna Górna. Zwłoki rodziców odkryła ich 16-letnia
córka, która wracała do domu z dyskoteki. Dziewczyna zauważyła
palące się światło w garażu. Kiedy otworzyła drzwi do garażu
buchnęły spaliny. Niedaleko drzwi leżała jej matka – 43-letnia
kobieta. We wnętrzu samochodu leżały zwłoki 45-letniego ojca. Nadal
pracował silnik forda mondeo. Wstępnie ustalono, że
czterdziestoparoletnie małżeństwo zeszło nocą do garażu. Zamknięte
pomieszczenie dogrzewali włączonym silnikiem samochodu i
najprawdopodobniej zatruli się spalinami. Jak dodatje mistrz
kominiarski Jerzy Nenko w garażu nie było wentylacji ani nawiewnej,
ani wywiewnej.
Źródło: WKP w
Krakowie /Mistrz kominiarski Jerzy Nenko
Zwłoki w
mieszkaniu
ZABRZE
25.11.2005 Zabrzańscy policjanci ustalają szczegółowe okoliczności
w jakich doszło do zgonu 66-letniej kobiety i jej 38-letniego syna.
Policję powiadomił zaniepokojony sąsiad, który od 23 listopada br.
do dnia dzisiejszego, nie widział sąsiadki. Funkcjonariusze, po
wejściu przez okno do mieszkania na na pierwszym piętrze w budynku
przy ulicy Gogolińskiej w Zabrzu-Mikulczycach, ujawnili zwłoki
kobiety i mężczyzny. Jak wynika ze wstępnych ustaleń prawdopodobną
przyczyną zgonu była nieszczelna instalacja pieca gazowego.
Źródło: WKP w
Katowicach
Zgon mężczyzny
LUBOŃ k Poznania 21.11.2005 w nocy z 20 na 21 zaczadził się 51
letni mężczyzna. Czad ulatniał się z nieszczelnego pieca kaflowego.
Drugi, 52 letni mężczyzna przebywający w tym mieszkaniu w stanie
ciężkim został przewieziony do szpitala.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Zgon kobiety, mężczyzna w szpitalu
RADOM 21.11.2005 ul. Żeromskiego, , godz. 17:20
-
Prawdopodobnie zaczadzenie było przyczyną zgonu 20-letniej kobiety i
zatrucia 28-letniego mężczyzny. Policję o zdarzeniu poinformował
brat mężczyzny, który zaniepokojony brakiem sygnału i lejącą się do
sąsiadów wodą wyłamał drzwi do mieszkania i zastał w mieszkaniu
nieprzytomną kobietę w wannie i brata leżącego na łóżku. Przybyły na
miejsce lekarz pogotowia stwierdził zgon kobiety, mężczyzna został
odwieziony do szpitala na Tochtermana. Przyczyną tragedii był
prawdopodobnie wadliwie zainstalowany piecyk gazowy w łazience.
Źródło:
Mazowiecka WKP z.s. w Radomiu
Śmierć przez
źle zamontowany komin
DAMIENICE
k.Bochni 13.11.2005 Tragiczne zdarzenie w domku letniskowym
zlokalizowanym w Damienicach. W ogrzewanym przenośnym piecem
węglowym pomieszczeniu na skutek źle zainstalowanego przewodu
kominowego zaczadzeniu uległy dwie osoby, w tym jedna, 51 letnia
kobieta śmiertelnie. 57-letniego mężczyznę zabrano do szpitala.
Sprowadzony na miejsce mistrz kominiarski bez cienia wątpliwości
stwierdził (przeprowadzając też stosowny eksperyment), że przewód
kominowy był zamontowany całkowicie niewłaściwie - miał za małą
średnicę, rura w całości prowadzona była na zewnątrz (a więc
wystawiona na działanie niskiej temperatury) i wreszcie za mało
wystawała nad połać dachu. To wszystko sprawiło, że w przewodzie
praktycznie w ogóle nie było ciągu i komin nie spełniał swojej roli,
a powstały w czasie spalania dwutlenek węgla nie był odprowadzany na
zewnątrz lecz pozostawał w pomieszczeniu.
Źródło:
bochnianin.pl
Śmiertelne
zaczadzenie
PRIVATE
"TYPE=PICT;ALT=" ŁUBIENKO 09.10.2005
Kolejne
zatrucie spalinami z piecyka odnotowały w ostatnich godzinach
kroniki policyjne. W niedzielę rano zmarł w wyniku zaczadzenia
56-letni mieszkaniec Łubienka w pow. jasielskim. Mężczyzna zatruł
się czadem z piecyka opalanego trocinami. Wstępne ustalenia
wskazują, że przyczyną dramatu były niedrożne przewody kominowe.
Dramat odkrył
ojciec zmarłego, który wszedł do pomieszczenia zajmowanego przez
syna. Starszy człowiek poczuł dym, który wydostawał z mieszkania. Na
pomoc było niestety za późno. Lekarz pogotowia stwierdził zgon
mężczyzny.
Źródło: WKP w
Rzeszowie
PRIVATEZatrucie spalinami
MOTYCZE
PODUCHOWNE PRIVATE "TYPE=PICT;ALT="08.10.2005 W ciężkim stanie
przewieziona została do szpitala w Tarnobrzegu 26-letnia kobieta,
która zaczadziła się spalinami z piecyka gazowego. Wypadek zdarzył
się w sobotę po południu w miejscowości Motycze Poduchowne w pow.
Tarnobrzeskim. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że z powodu
niedrożności wentylacji w łazience kobieta zatruła się czadem
podczas kąpieli. Nad wyjaśnieniem okoliczności wypadku pracuje
Posterunek Policji w Gorzycach. Zbliża się okres grzewczy, stąd w
obliczu podobnych zagrożeń warto zadbać o przegląd instalacji
wentylacyjnych.
Źródło: WKP w
Rzeszowie
CHRZĄCHÓW
08.11.2005 Sześciu mężczyzn trafiło około godziny 04:30 do
puławskiego szpitala z objawami zatrucia gazem - prawdopodobnie
tlenkiem węgla. Zdarzenie miało miejsce w nocy z 07/08 listopada
2005r. w miejscowości Chrząchów gm. Końskowola. Poszkodowani to
pracownicy firmy remontowej z woj. warmińsko-mazurskiego, którzy
siódmego listopada przyjechali do tej miejscowości celem
przeprowadzenia remontu budynków do hodowli drobiu. Mężczyźni
nocowali w pomieszczeniu socjalnym jednego z remontowanych budynków,
które ogrzewali przy pomocy grzejnika elektrycznego oraz urządzenia
grzejnego tzw. „słoneczko” zasilanego gazem. Pomieszczenie to nie
posiadało wentylacji. Wszyscy pracownicy w dalszym ciągu przebywają
w szpitalu w Puławach ich stan określany jest jako dobry oczekują na
badania kontrolne po, których lekarze zdecydują czy konieczna jest
ich dalsza hospitalizacja.
Źródło: KWP w
Lublinie
Tragiczna śmierć
dwojga dzieci w wyniku zaczadzenia
WEJHEROWO
6.10. 2005 o 23.50 policja w Rumi przyjęła zgłoszenie od lekarza
pogotowia, że w jednym z mieszkań doszło prawdopodobnie do
zaczadzenia dwóch dziewczynek w wieku 5 i 6 lat. Jak ustalili
wstępnie policjanci, ojciec dzieci wrócił do domu w nocy i wyczuł w
mieszkaniu czad. Natychmiast otworzył okna i wywietrzył mieszkanie.
W jednym z pokoi spały dwie jego córki, które nie dawały oznak
życia. W drugim pokoju spala żona z trzecią, najmłodszą,
10-miesięczną córeczką. One przeżyły. Ich życiu nie grozi
niebezpieczeństwo. Piec, z którego prawdopodobnie wydobywał się
czad, stał w pokoju, gdzie spały starsze dziewczynki. Dzisiaj
policjanci przeprowadzą czynności procesowe: oględziny mieszkania,
pieca, przesłuchanie ojca, matki. Podobny tragiczny wypadek
miał miejsce w Rumi w ubiegłym roku 13.04.04. Około godz. 2.00
mieszkanka z ulicy Kasztanowej w Rumi, powiadomiła policję, że jej
16-letnia siostra prawdopodobnie nie żyje. Kiedy na miejsce
pojechali policjanci stwierdzili, że dziewczyna, która dzwoniła
również nie żyje. Natomiast rodzice i dwaj młodsi bracia w wieku 14
i 10 lat zostali przewiezieni z objawami zatrucia tlenkiem węgla do
Szpitala w Redłowie. Zaczął się okres grzewczy. Apelujemy o rozwagę
– tam, gdzie ogrzewamy mieszkanie piecem, należy zadbać o jego
sprawność i drożność przewodu kominowego.
Źródło: KWP
Gdańsk
OLSZTYN,
19.09.2005 Najprawdopodobniej zatrucie tlenkiem węgla było
przyczyną zgonu mieszkańców domku jednorodzinnego w Olsztynie.
Wczoraj otrzymaliśmy zgłoszenie, że w jednym z domków
jednorodzinnych na ulicy Okrągłej w Olsztynie doszło do zatrucia
tlenkiem węgla, który najprawdopodobniej był przyczyną zgonu
starszego małżeństwa. Na miejsce zdarzenia przybyli strażacy, którzy
natleniali i odczadzali pomieszczenia, a także prokurator i biegły
lekarz medycyny sądowej. Prawdopodobnie wskutek wadliwego działania
instalacji kominowej pieca grzewczego do pomieszczeń budynku
dostawał się tlenek węgla. Rozpalono w piecu, mimo że z powodu
remontu dachu kominy były szczelnie zakryte folią. Niestety
73-letniej kobiety i 75-letniego mężczyzny nie udało się uratować. W
celu ustalenia okoliczności i przyczyn zdarzenia zostanie powołany
biegły z zakresu instalacji gazowych.
Źródło:
KWP w Olsztynie
Zaczadził się
podczas kąpieli
RZESZÓW
PRIVATE "TYPE=PICT;ALT="11.08.2005 Zatrucie tlenkiem węgla było
najprawdopodobniej przyczyną śmierci 25-letniego mieszkańca
Rzeszowa. Tragedia rozegrała się wczoraj w jego mieszkaniu, w jednym
z bloków przy ul. Sportowej w Rzeszowie. 25-latek około godziny 15
wszedł do łazienki, by wziąć kąpiel. Długo nie wychodził.
Zaniepokoiło to jego ojca. Wszedł do łazienki i dostrzegł syna
leżącego na posadzce. Mimo reanimacji podjętej przez lekarza
pogotowia nie udało się uratować młodego mężczyzny.
Źródło: WKP w
Rzeszowie
|