ZACZADZENIA – październik 2005 - luty 2006


Przedstawiamy dramatyczny stan zagrożenia dla użytkowników mieszkań. Kominy są groźne. Korporacja Kominiarzy Polskich od wielu lat apeluje o przestrzeganie podstawowych zasad bezpiecznego użytkowania kominów. Składała szereg propozycji rozwiązań prawnych i organizacyjnych mogących skutecznie poprawić tą złą rzeczywistość. Niestety. Wygrywa „oszczędność”, bylejakość i bezmyślność. Nieczyszczone, niedrożne kominy,  zatkane kratki wentylacyjne lub wręcz ich brak. Bardzo ważna jest wentylacja garaży. Śmierć coraz częściej pojawia się w źle wentylowanych garażach.

Katastrofalny stan techniczny nawet nowych kominów. Błędy projektowe i wykonawcze. Stosowanie wyrobów pseudo kominowych, niezgodnych z  normami. Samowola budowlana. Lekceważący stosunek właścicieli i zarządców budynków.  Niska skuteczność działań służb nadzoru budowlanego.

 

Najpierw pojawia się zmęczenie, potem mdłości i zawroty głowy. Zbagatelizowanie tych objawów może prowadzić do śmierci. Tak działa czad - cichy zabójca. Ostatnie badania dowiodły, że tlenkiem węgla możemy być podtruwani przez dłuższy czas zupełnie nieświadomie. Naukowcy przestrzegają, że długotrwałe podtruwanie może doprowadzić do uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego.

 

To wszystko sprawia, że niestety nadal triumfuje śmierć.

 

Poniżej tylko kilka przykładów z ostatnich miesięcy.

 

ŁÓDŹ 27.02.2006   37-letni mężczyzna zmarł, a trzy inne osoby trafiły w nocy do szpitala w wyniku zatrucia czadem z piecyka gazowego w jednym z domów przy ul. Zelwerowicza w Łodzi - poinformowała PAP w poniedziałek straż pożarna.

Strażacy, wezwani przez pogotowie ratunkowe, stwierdzili w łazience bardzo wysokie stężenie tlenku węgla. Mężczyzna mimo reanimacji zmarł. Dwie inne dorosłe osoby oraz dziecko trafiły do szpitala na obserwację. Okoliczności i przyczyny wypadku bada policja i prokurator.

Źródło: Onet.pl

 

BYTOM 21.02.2006 r., godz. 20.21, ul. Armii Krajowej 44/1 – mieszkanie na parterze            w budynki mieszkalnym wielorodzinnym – pomiary CO (stwierdzono podwyższone stężenie). W wyniku zdarzenia 2 osoby zostały poszkodowane  (zabrane do szpitala na obserwację). Działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, dokonaniu pomiarów na obecność CO i przewietrzeniu pomieszczeń.

Źródło: CZK Wojewody Śląskiego

 

CZĘSTOCHOWA  21.02.2006 r., godz. 22.11, ul. Targowa 10/7  – mieszkania na 1 piętrze          w budynki mieszkalnym wielorodzinnym – pomiary CO (stwierdzono podwyższone stężenie). W wyniku zdarzenia 2 osoby zostały poszkodowane (zabrane do szpitala na obserwację). Działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, dokonaniu pomiarów na obecność CO i przewietrzeniu pomieszczeń.

Źródło: CZK Wojewody Śląskiego

 

BYSTRA KRAKOWSKA 21.02.2006 r., godz. 23.46 – powiat bielski, Gmina Wilkowice, Bystra Krakowska, ul. Pogodna – pożar sadzy w kominie w budynku mieszkalny jednorodzinnym. W wyniku zdarzenia 1 osoba została poszkodowana.

Źródło: CZK Wojewody Śląskiego

 

ZABRZE 21.02.2006 r., godz. 4.23, ul. Kruczkowskiego. W mieszkaniu 4 osoby zatruły się tlenkiem węgla, w tym kobieta (lat 36), chłopiec (lat 10), 2 dziewczynki (lat 16 i 17). Kobieta została przewieziona przez pogotowie ratunkowego do szpitala w Zabrzu Biskupicach,  a dzieci do Śląskiego Centrum Pediatrii w Zabrzu. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo

Źródło: CZK Wojewody Śląskiego

 

Lublin 20.02.2006  Cztery osoby zatruły się w poniedziałek czadem w jednym z pubów na starym mieście w Lublinie. Odwieziono je do szpitala, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - poinformowała policjaDo zatrucia doszło w pubie "4 pokoje" przy ul. Rybnej. Zasłabły dwie kobiety i dwaj mężczyźni w wieku po dwadzieścia kilka lat. „Troje z nich straciło przytomność. Wszyscy czworo zostali odwiezieni do szpitala" - powiedziała Agnieszka Pawlak z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Pomieszczenia pubu ogrzewane były piecykiem na gaz. Wezwani strażacy stwierdzili podwyższony poziom tlenku węgla w powietrzu.

Źródło: PAP

 

OLSZTYN 16.02.06 Eksplozja piecyka.

Wczoraj w godzinach wieczornych, w jednym z elbląskich mieszkań, przy ul. Królewieckiej, doszło do wybuchu piecyka gazowego typu „Junkers”. Do zdarzenia doszło w kuchni, podczas odkręcania ciepłej wody przez 53-letnią kobietę - właścicielkę mieszkania. Doznała ona poparzeń ciała II stopnia, w obrębie klatki piersiowej. Obecnie przebywa w szpitalu. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Przyczynę wybuchu bada grupa ekspertów. Instalacja gazowa w mieszkaniu została zabezpieczona.

Źródło: KWP w Olsztynie

 

SMOLARZYN (podkarpackie) 15.02.2006 34-letnia mieszkanka Smolarzyn w powiecie łańcuckim i jej 8-letnia córka trafiły do szpitala z objawami zatrucia tlenkiem węgla.
Kolejne zaczadzenie, odnotowane na terenie powiatu łańcuckiego, nie zakończyło się, na szczęście, tragedią. Wczoraj rano domownicy zobaczyli, że 34 – letnia kobieta zatacza się i traci przytomność. Podobne objawy wykazywała śpiąca razem z nią w pokoju 8 – letnia córka. Wezwano pogotowie ratunkowe, które po udzieleniu pierwszej pomocy, przewiozło obie poszkodowane do szpitala. Jako przyczynę tego zdarzenia gospodarz domu wskazał kilkuletni dwufunkcyjny piecyk gazowy, umieszczony w łazience. Stwierdził jednak, że do tej pory urządzenie działało prawidłowo. Oceną jego stanu zajmą się teraz biegli, którzy ponadto sprawdzą drożność urządzeń wentylacyjnych. Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną zatrucia był czad, który wydobywał się z niedrożnych przewodów kominowych.

Źródło: KWP w Rzeszowie

 

BRZÓZA STADNICKA (podkarpackie) 13.02.2006 W sobotę wieczorem doszło do tragicznego w skutkach pożaru w Brzózie Stadnickiej. Spłonął drewniany dom, zamieszkały przez dwoje starszych ludzi. Pomieszczenia zajęły się od piecyka węglowego, którym się ogrzewali. Gospodyni w tym czasie była na zewnątrz, natomiast w środku znajdował się 79 – letni gospodarz, który miał problemy z poruszaniem się. Mężczyzna zmarł wskutek zaczadzenia i odniesionych ran.

Źródło: KWP w Rzeszowie

 

KATOWICE 12.02.2006 Dwa ciała - kobiety i mężczyzny - znaleziono w niedzielę wieczorem w jednym z garaży w Katowicach przy ul Szczecińskiej. Przyczyną śmierci obojga było prawdopodobnie zatrucie spalinami - poinformował komisarz Piotr Bieniak z zespołu prasowego śląskiej policji. Ciała odkrył właściciel garażu mieszczącego się przy ul. Szczecińskiej, który od pewnego czasu użyczał go 42-letniemu znajomemu. Właśnie ów znajomy jest jedną ze znalezionych ofiar. Policja ustala personalia kobiety, którą zginęła razem z nim.
Źródło: www.o2
/PAP

 

BARANÓWKA (warmińsko-mazurskie) 10.02.06 Sam ugasił pożar.

39 – letni mieszkaniec Baranówka sam ugasił pożar w swoim mieszkaniu. Prawdopodobną przyczyną pożaru było, zapalenie się wersalki zbyt blisko ustawionej przy niezabezpieczonym kominku, na której spał mężczyzna. On sam miał lekko poparzone dłonie od gaszonego ognia i został przewieziony do szpitala w Braniewie. Żadnemu z mieszkańców 4 – rodzinnego budynku nic się nie stało.

Postępowanie wyjaśniające w tej sprawie prowadzi Posterunek Policji we Fromborku

Źródło: KWP w Olsztynie

 

CZĘSTOCHOWA 07.02.2006 godz. 12:40, ul Ogrodowa  – Zapach spalenizny w mieszkaniu na parterze w budynku mieszkalnym wielorodzinnym 4 piętrowym. W wyniku niedrożności przewodu kominowego nastąpiło zadymienie mieszkania, 1 osoba - została zabrana do szpitala na badania.

Źródło: CZK Wojewody Śląskiego

 

KRYNKI  07.02.2006  Dwie osoby, 82-letnia kobieta i jej 53-letni syn, uległy śmiertelnemu zatruciu tlenkiem węgla we własnym domu w Krynkach (Podlaskie). Prawdopodobnie nieszczelna była instalacja kominowa pieca, przy którym oboje spali. Do tragedii doszło w nocy z 6 na 7 luty. Jak poinformował rzecznik prasowy podlaskiej policji Jacek Dobrzyński, kobieta i jej syn spali w kuchni, po obu stronach kaflowego pieca. Nad ranem ich zwłoki znalazł drugi syn, spędzający noc w sąsiednim pokoju. Według policji, wszystko wskazuje na nieszczelność instalacji kominowej, w mieszkaniu nie ma żadnych śladów pożaru.
Źródło: TVP3 Białystok

 

GLIWICE/PORAJ/TARNOWSKIE GÓRY 06.02.2006 w Gliwicach 04.02.2006 w jednym z barów przy ulicy Pszczyńskiej doszło do cofnięcia spalin z przewodu kominowego. Na skutek tego 5 klientów trafiło do szpitala z objawami zatrucia. W Poraju w mieszkaniu 53-letniej kobiety na skutek wydobywajacego się z niesprawnego pieca gazowego tlenku węgla zatruciu uległa właścicielka i 11-letni chłopiec. Do podobnego zdarzenia doszło również w Tarnowskich Górach, gdzie z objawami zaczadzenia do szpitala trafili 62-letnia kobieta i jej 38-letni syn

Źródło: KWP w Katowicach

 

BARTOSZYCE (warmińsko-mazurskie) 06.02.06  W piątek około godziny 23.00 policjanci z Bartoszyc zostali powiadomieni przez Straż Pożarną, że w jednym z domów jednorodzinnych na terenie miasta wybuchł pożar. Na miejscu akcję ewakuacyjną zorganizowali i przeprowadzili strażacy. Jak ustalili wstępnie policjanci, prawdopodobną przyczyną zdarzenia był nieszczelny przewód kominowy. W wyniku pożaru nie ucierpiała żadna osoba. Wysokość strat oszacowano na kwotę ponad 100000 złotych.

Źródło: KWP w Olsztynie

 

CEWKÓW (podkarpackie) 04.02.2006

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że przyczyną śmierci 35-letniego mieszkańca wsi Cewków w powiecie lubaczowskim było zaczadzenie.

Źródło: KWP w Rzeszowie

 

KNURÓW 03.022006 o godzinie 21.30 w Knurowie na ulicy Mickiewicza w mieszkaniu troje dzieci i kobieta zatruły się tlenkiem węgla. Poszkodowani zostali przewiezieni do szpitala. Nie ma zagrożenia życia dla poszkodowanych.

Źródło: CZK Wojewody Śląskiego

 

CZĘSTOCHOWA 03.02.2006 o godzinie 14.45 przy ulicy Bór w mieszkaniu w kamienicy trzy osoby zatruły się tlenkiem węgla i zostały przewiezione do szpitala.

Źródło: CZK Wojewody Śląskiego

 

KRZYWIEC (warmińsko-mazurskie) 01.02.2006   Nieszczelny przewód kominowy był przyczyną kolejnego w tym miesiącu pożaru. Wczoraj w miejscowości Krzywiec gmina Frombork 61 – letni mężczyzna ok. godz. 8.0 rozpalił ogień w piecu kaflowym. Ok. godz. 12.00 bawiące się na podwórku dzieci zaalarmowały go, że z jego dachu bardzo się dymi. Okazało się, że na strychu domu w okolicy komina paliły się już deski poszycia dachowego. Powiadomiona straż szybko ugasiła pożar. Jak się okazało komin, do którego podłączony był piec ma ubytki tynku i zaprawy murarskiej. To przyczyna pożaru, co potwierdził również właściciel. W budynku mieszkanie wynajmowała kobieta z dziećmi.
Mężczyzna poniesie odpowiedzialność za nieumyślne sprowadzenie pożaru zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób – kodeks przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Źródło: KWP w Olsztynie

 

BIELSKO BIAŁA 31.01.2006 o godzinie 10.00 przy ul. Kolistej w mieszkaniu jedna osoba zatruła się śmiertelnie tlenkiem węgla, a jedna została odwieziona do szpitala z objawami przyczadzenia.

Źródło: CZK Wojewody Śląskiego

 

BIELSKO BIAŁA 30.01.2006

Bielscy policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia, do którego doszło dziś nad ranem w jednym z mieszkań przy ulicy Łukowej w Bielsku-Białej. Przebywające w mieszkaniu małżeństwo zatruło się tlenkiem węgla wydobywającym się z piecyka gazowego. W wyniku zaczadzenia 77-letnia kobieta poniosła śmierć, a jej 79-letni mąż przebywa aktualnie w jednym z bielskich szpitali. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Żródło: KMP w Bielsku Białej

 

TCZEW 30.01.2006 ok. godz. 23.50 policję powiadomiono o tym, że przy ul. Piastowej 21-letnia kobieta zatruła się podczas kąpieli tlenkiem węgla wydobywającym się z piecyka gazowego. Kobietę przywieziono do szpitala w Gdyni. Jej stan jest dobry.

Źródło: KWP Gdańsk

 

ZAMOŚĆ  30.12.2006  W nocy z 29 na 30 stycznia w budynku przy ul. Błonie w Zamościu, 57-letni obywatel Ukrainy zatruł się śmiertelnie tlenkiem węgla W budynku, gdzie doszło do zaczadzenia, właściciel posesji miał piec węglowy, od którego poprowadzone były rury ogrzewające całe mieszkanie. Gospodarz rozpalił w tym piecu w niedzielę przed południem, później dokładał węgla. Wieczorem jeszcze się paliło. Szyber był odetkany. W pokoju były otwory wentylacyjne. Tej nocy gospodarz nie spodziewał się ukraińskiego gościa i spokojnie położył się spać w budynku obok.
Ukrainiec jednak się pojawił. Prawdopodobnie było mu zimno i przytkał szyber od pieca i pozatykał szmatami otwory wentylacyjne. Rano już nie żył.
Źródło: kronikatygodnia.pl

 

CZĘSTOCHOWA 29. 01.2006 godz. 15:19, ul. Niepodległości  – w wyniku niedrożności przewodu kominowego nastąpiło zadymienie mieszkania, jedna osoba  została zabrana do szpitala na badania.

Źródło: CZK Wojewody Śląskiego

 

SŁUPY  29.01.2006 (kujawsko-pomorskie)

Dzisiaj około południa grudziądzcy policjanci zostali powiadomieni o tym, że we własnym mieszkaniu w m. Słupy gmina Gruta zmarł 45letni mężczyzna. Nie stawił się on dzisiaj do pracy i do jego mieszkania poszedł jego sąsiad, który znalazł zwłoki, a w mieszkaniu wyczuł woń gazu. Przybyły na miejsce lekarz określił, że przyczyną zgonu było  najprawdopodobniej zatrucie tlenkiem węgla.
Źródło: WKP w Bydgoszczy

 

PUŁAWY 29.01.2006  Wczoraj 12-letnia Marysia kąpała się w łazience w swoim domku jednorodzinnym w Puławach. Około 19.20 gdy nie odpowiadała na wołania domowników, wybili szybę w drzwiach łazienki i po ich otworzeniu weszli do wewnątrz. Niestety na pomoc było już za późno. Zwłoki Marysi leżały w wannie wypełnionej wodą.

W łazience zamontowany był grzejnik gazowy. Ze wstępnych ustaleń wynika, że prawdopodobną przyczyną zgonu było zatrucie się tlenkiem węgla, a następnie utopienie. Na polecenie prokuratora zwłoki zostały przekazane do Zakładu Medycyny Sądowej celem dokładnego ustalenia przyczyny śmierci.

Źródło: KWP w Lublinie

 

LUBLIN 29.01.2006 Na szczęścia do tragedii nie doszło, a pomoc przyszła w ostatniej chwili w Lublinie przy ul. Niecałej i 1-go Maja, gdzie w porę zostali powiadomieni strażacy. W pierwszym przypadku zatruło się cztery osoby (dwie osoby dorosłe i dwoje dzieci) przebywają w szpitalu na obserwacji. W drugim przypadku zatruło się dwoje dzieci w wieku 3 i 4 lata. W tym przypadku ojciec powiadomił dyspozytora Straży Pożarnej. Powodem zatrucia dzieci był prawdopodobnie nieszczelny przewód kominowy. Zarówno w pierwszym jak i w drugim przypadku dla żadnej z ofiar nie ma zagrożenia dla życia.

Źródło: KWP w Lublinie

 

ŁÓDŹ   29.01.06 Prawdopodobnie zaczadzenie tlenkiem węgla było przyczyną śmierci 35-letniej kobiety i jej 2-letniego syna. Do tragedii doszło w sobotę przed północą, w mieszkaniu przy ul. Konstantynowskiej w trakcie kąpieli w łazience.

Źródło: KWP w Łodzi

 

BYTOM 28.01.2006 Dzisiaj około 6.00 oficer dyżurny KMP w Bytomiu otrzymał informację o znalezieniu, w jednym z mieszkań przy ulicy Smólki zwłok 76-letniego mężczyzny. Prawdopodobną przyczyną śmierci było zatrucie tlenkiem węgla. Wspólnie zamieszkujące z mężczyzną dwie kobiety w wieku 60 i 80 lat, z objawami zatrucia przewieziono do szpitala.

Źródło: KWP w Katowicach

 

MYSZKÓW 28.01.2006 Do kolejnego zatrucia tlenkiem węgla doszło dzisiejszej nocy, w mieszkaniu przy ulicy Skłodowskiej w Myszkowie. Dwie kobiety w wieku 25 i 46 lat oraz 22-letni mężczyzna z objawami zatrucia zostali umieszczeni w szpitalu na obserwacji. Jak wynika z ustaleń prawdopodobną przyczyną zatrucia była nieszczelność przewodów kominowego i wentylacyjnego

Źródło: KWP w Katowicach

 

CZARNKÓW 27.01.2006 Prokuratura w Czarnkowie wyjaśnia przyczyny śmierci starszego małżeństwa. Ich zwłoki znaleziono w piątek rano w mieszkaniu na osiedlu Parkowym. Prawdopodobnie ich śmierć spowodował czad lub gaz.

Źródło: TVP3 Poznań

 

 

KATOWICE  26.01.2006 Dzisiaj około 14.30 oficer dyżurny KMP w Katowicach otrzymał informację o znalezieniu, w jednym z mieszkań przy ulicy Poniatowskiego zwłok 17-letniej dziewczyny. Ze wstępnych informacji wynika, że prawdopodobną przyczyną śmierci było zatrucie tlenkiem węgla podczas kąpieli. Zwłoki mieszkanki Katowic znalazł w łazience jej brat.

Źródło: KWP w Katowicach

 

 

 

CZĘSTOCHOWA 26.01.2006 r., godz. 12.39 przy Alei N.M.P. 2 – dym w pomieszczeniach handlowych w budynku mieszkalnym wielorodzinnym 4 piętrowym. W wyniku niedrożności przewodu kominowego nastąpiło zadymienie w kotłowni, 1 osoba - palacz zostały zabrany do szpitala na badania.

Źródło: CZK Wojewody Śląskiego

 

KATOWICE  26.01.2006 r., godz. 15.20, ul Le Ronda 12/12 – pożar mieszkania na 2 piętrze budynku mieszkalnego 3 piętrowego. W wyniku zapaleniu się boazerii od przylegającego pieca węglowego spaleniu uległo wykończenie ścian pokoju, poszkodowanych została 5 osób, w tym 2 dzieci. Działania jednostek PSP polegały na ewakuacji 2 lokatorów, ugaszeniu pożaru i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. Straty wyniosły ok. 5 tys. złotych.

Źródło: CZK Wojewody Śląskiego

GRAJEWO  25.01.2006  Dwie osoby, 70-letnia kobieta i jej 42-letni syn, uległy śmiertelnemu zaczadzeniu w Grajewie (Podlaskie). W środę rano znaleziono ich we własnym domu, ogrzewanym piecem kaflowym. Przyczyna śmierci nie jest jeszcze znana, ale wszystko wskazuje na zatrucie tlenkiem węgla albo z pieca, albo z nieszczelnej instalacji kominowej. Jak poinformowali strażacy, nie było żadnego pożaru, ale dom był zadymiony.

Źródło: PAP

 

GDAŃSK 25.01.2006 Gdańsk – uratowanie przez gdańskiego dzielnicowego życia zaczadzonej kobiecie 25.01.2005  około południa, dzięki szybkiej i zdecydowanej akcji ratowniczej, którą podjął dzielnicowy z I Rewiru Dzielnicowych VIII KP, 28-letnia kobieta nie zatruła się śmiertelnie gazem. Asp. Wiesław Rudnicki ok. godz. 13.00 przyszedł do mieszkania na Siedlcach w ramach swojego obchodu. Kiedy zapukał, drzwi otworzyła mu zdenerwowana kobieta, która powiedziała, że jej 28-letnia córka kąpie się w łazience, ale od kilku minut nie daje znaku życia. Nie reaguje na pukanie, a drzwi łazienki zamknięte są od wewnątrz. Kiedy policjant wszedł do mieszkania, poczuł woń gazu. Nakazał otwarcie wszystkich okien w mieszkaniu, a sam nie mogąc otworzyć drzwi od łazienki, wyjął z nich szybę, otworzył je i wyciągnął nieprzytomną, jak się okazało, młodą kobietę do przedpokoju. Matce nieprzytomnej nakazał wezwanie pomocy, a sam podjął reanimację, bo kobieta straciła już oddech. Dzięki sprawnej reanimacji udzielonej przez asp. Rudnickiego kobieta odzyskała oddech, a wkrótce przytomność. Wezwane na miejsce pogotowie zabrało ją do szpitala w Gdyni, gdzie przebywa w komorze hiperbarycznej. Biegli ustalą, dlaczego gaz ulatniał się z nowego piecyka gazowego zainstalowanego w łazience. Komendant Miejski Policji w Gdańsku nagrodzi dzielnego policjanta za uratowanie życia kobiecie.

Źródło: KWP Gdańsk

 

KATOWICE  24.01.2006 Dzisiaj około 14.30 oficer dyżurny KMP w Katowicach otrzymał informację o znalezieniu, w jednym z mieszkań przy ulicy Roździeńskiego zwłok 22-letniej studentki. Ze wstępnych informacji wynika, że prawdopodobna przyczyną śmierci było zatrucie tlenkiem węgla podczas kąpieli. Zwłoki mieszkanki Gliwic znalazła w łazience jej koleżanka.

Źródło: KWP w Katowicach

 

 

BYTOM  24. 01.2006 godz. 00:00, ul Kraszewskiego 17 – Niezidentyfikowany zapach w mieszkaniach od 1 do 3 piętrze w budynku mieszkalnym wielorodzinnym 3 piętrowym. W wyniku prawdopodobnie nieszczelności przewodu kominowego, 7 osób zostało zabranych do szpitala na badania.  Strat nie oszacowano.

Źródło: CZK Wojewody Śląskiego

 

KRAKÓW 24.01.2006 Dzisiaj w godzinach porannych krakowska policja została powiadomiona o zgonie młodego mężczyzny w jednym z mieszkań na terenie Krowodrzy. Jak ustalono 30 latek mieszkał wspólnie z rodzicami. Około godziny 3.00 matkę zaniepokoił fakt, że w łazience świeci się światło a na jej pukanie nikt nie odpowiada. Gdy rodzice otworzyli drzwi znaleźli nieprzytomnego syna. Niestety na ratunek było już za późno. Wezwani na miejsce strażacy stwierdzili przekroczoną kilkakrotnie zawartość tlenku węgla. Trwają czynności zmierzające do ustalenia przyczyn tej tragedii.

Źródło: KWP w Krakowie

 

KIELCE 23.01.2006  Do Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Kielcach trafiły w sobotę dwie dziewczynki, które zatruły się tlenkiem węgla ze spalin piecyków gazowych w domowych łazienkach. Rodzice poszkodowanych dzieci wcześniej zawiadamiali administrację budynków o niesprawnej wentylacji. Ale te sygnały zostały zignorowane. - Pracownik administracji, który zlekceważył zgłoszenie, może ponieść odpowiedzialność karną. To narażenie życia i zdrowia lokatorów - mówi Elżbieta Różańska, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. Mieszkaniec bloku przy ulicy Wiśniowej w Kielcach w piątek rano powiadomił administrację przy ulicy Pieszej o tym, że w jego łazience gromadzą się spaliny z piecyka. - Z administracji przełączano mnie do działu technicznego, stamtąd z powrotem skierowano do administracji. Trwało to blisko godzinę. W końcu pani w administracji stwierdziła, że kominiarze przyjdą tego samego dnia. Nie przyszli jednak. Sądziliśmy, że może sprawdzili drożność przewodów na dachu i że wszystko jest w porządku - opowiada. Jednak nie było w porządku, jak okazało się w sobotę wieczorem. - Ledwie odkręciła wodę i zrobiło jej się słabo. Dobrze, że mała zdążyła mnie zawołać i że byliśmy w domu. Lekarze z pogotowia powiedzieli, że gdyby leżała w łazience jeszcze pięć minut, nie udałoby się jej uratować - mówi matka dwunastolatki.
Podobny wypadek tego samego dnia wydarzył się w bloku przy ulicy Szkolnej w Kielcach, w domu państwa Marców. - Córka tylko na chwilę odkręciła wodę, żeby się umyć i to wystarczyło. - Z łazienki wyszła jeszcze o własnych siłach, ale upadła w pokoju - mówią Halina i Jan Marzec, rodzice siedemnastolatki.

Źródło: "Echa Dnia"

 

STARY ZAMOŚĆ (lubelskie) 22.01.2006 Do zatruć tlenkiem węgla najczęściej dochodzi z powodu niesprawnej wentylacji, niedrożnych przewodów kominowych, oraz przesadnego uszczelniania mieszkania. W wielu przypadkach zabójcze są łazienki. Tak też było w przypadku śmierci 8-letniej Patrycji. Prowadzona przez pogotowie akcja reanimacyjna nie przyniosła rezultatu. Jej 11-letnia siostra w stanie nieprzytomnym odwieziona została do szpitala.  Do tego tragicznego zdarzenia doszło wczoraj wieczorem w jednym z mieszkań na terenie gm. Stary Zamość. Około godz. 18:40 dziewczynki udały się na wspólną kąpiel, zamknęły od wewnątrz drzwi. Po około 40 minutach matkę 11-letniej Anity zaniepokoiła cisza. Z zamkniętego pomieszczenia nie dobiegały żadne odgłosy, nie słychać było rozmów, ani śmiechu. Kobieta zaczęła stukać do drzwi, nikt jednak jej nie odpowiadał. Razem z mężem udało im się pokonać kombinerkami zamek. Kiedy weszli do łazienki 11- letnia dziewczynka leżała na podłodze jej 8-letnia cioteczna siostra w wannie, obydwie były nieprzytomne. Wezwane na miejsce pogotowie natychmiast rozpoczęło akcję reanimacyjną. Niestety 8-letnia Patrycja zmarła nie odzyskując przytomności. Starsza z dziewczynek przewieziona została do szpitala w Zamościu jej stan lekarze oceniają jako dobry.

Prawdopodobnie przyczyną tej tragedii była niedrożność przewodu kominowego. Na ścianie łazienki zamontowany był kocioł gazowy. Dodatkowo pomieszczenie ogrzewane było przenośnym piecykiem na gaz z butli. Czynności na miejscu zdarzenia prowadzone były z udziałem prokuratura, lekarza medycyny sądowej oraz eksperta z dziedziny kominiarstwa.

Źródło: KWP w Lublinie

 

 

LUBLIN 22.01.2006

Dwie osoby zmarły także w Lublinie, trzy w dalszym ciągu walczą o życie. Wczoraj ok. godziny 19.00 w mieszkaniu przy ul. Czechowskiej śmierć poniosła 21-letnia kobieta. Została znaleziona w łazience. Podjęta przez załogę karetki pogotowia blisko godzinna reanimacja, zakończyła się niepowodzeniem. Matka 21-latki z objawami zatrucia tlenkiem węgla przewieziona została do szpitala. Jej stan jest ciężki. Podczas przeprowadzonych oględzin policjanci zabezpieczyli kawałek styropianu znajdujący się w kratce wentylacyjnej. Prawdopodobnie przyczyną śmierci było wadliwe działanie piecyka gazowego.

Do kolejnej tragedii doszło dziś rano ok. godziny 5.00 w jednym z mieszkań przy ul. Leśnej w Lublinie. W wyniku zatrucia tlenkiem węgla śmierć poniósł 8-letni chłopiec. Jego rodzice w stanie ciężkim przewiezieni zostali do szpitala, gdzie lekarze walczą o ich życie.

Źródło: KWP w Lublinie

 

KRAKÓW 20.01.2006 Czad znowu zabił. W piątek w nocy 21-letnia dziewczyna śmiertelnie zatruła się tlenkiem węgla. Klinika toksyklogii w Krakowie codziennie przyjmuje kilka zaczadzonych osób.  Dziewczyny nie chcą rozmawiać; wiedzą, że były o krok od tragedii. Przebywające w klinice toksykologii dziewczyny tlenkiem węgla zatruły się wieczorem podczas kąpieli. Miały szczęście, ktoś był w domu, w porę zawiadomił pogotowie. Teraz nic im już nie grozi, ale wciąż źle się czują. Nie chcą rozmawiać. Wiedzą że były krok od tragedii. Tych w klinice toksykologii niestety nie brakuje.

Źródło: TVP3 Kraków

 

 

SŁAWSKO 20.01.2006 (zachodniopomorskie) Jedna osoba zginęła, druga jest ranna w pożarze domu. Przyczyna: najprawdopodobniej nieszczelny komin. Dwoje mieszkańców, 90-letnia kobieta i jej 60-letni syn, spało w pokoju na parterze. Ogień wybuchł na poddaszu. Staruszkę uratowano dosłownie w ostatniej chwili. Kobieta trafiła do szpitala. Jest przytomna. Jej syn mimo akcji reanimacyjnej - zmarł. Prawdopodobnie zatruł się tlenkiem węgla.

Źródło: TVP3 Szczecin

 

MYSŁOWICE 20.01.2006 r., godz. 15.29 ,ul.  Gwarków 2 – pożar mieszkania na 1 piętrze       w bud. mieszkalnym 3 piętrowym. W wyniku wypadnięcia żaru z pieca węglowego spaleniu uległo wyposażenie całego mieszkania. Działania jednostek PSP polegały na ewakuacji          6 lokatorów budynku, ugaszeniu pożaru i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. Straty wyniosły ok. 30 tys. złotych.

Źródło: CZK Wojewody Śląskiego

 

MEDYNIA GŁOGOWSKA (podkarpackie) 18.01.2006 We wtorek, w godzinach przedpołudniowych dyżurny CPR w Łańcucie zawiadomił miejscową Komendę Policji o zgonie 54 – letniego mieszkańca Medyni Głogowskiej. Mężczyzna mieszkał u brata w budynku gospodarczym ogrzewanym piecykiem, tzw. „trociakiem”, który, jak się okazało, miał niedrożny przewód kominowy. Powodem zgonu było zaczadzenie. Wykonane na miejscu czynności wykluczyły udział osób trzecich.

Źródło: KWP w Rzeszowie

 

TCZEW  16.01.2006 po godz. 19.00 policjanci z KPP w Tczewie zostali powiadomieni przez pogotowie o śmierci 52-letniej kobiety w mieszkaniu przy ul. Norwida. Policjanci, którzy pojechali na miejsce ustalili, że 31-letni mężczyzna wrócił przed 19.00 z pracy do domu, gdzie zastał swoją 52-letnia teściową nieprzytomną, a kontakt z jego 27-letnią żoną był znacznie utrudniony. Dodatkowo okazało się, że wcześniej ok. 17.00 pogotowie zabrało jego 61-letniego teścia z podejrzeniem zawału serca. Mężczyzna zadzwonił po pogotowie, a sam próbował cucić obie kobiety. Kiedy pogotowie przyjechało, lekarz stwierdził, że 52-letnia kobieta nie żyje. 27-latka została zabrana do szpitala. W tym czasie w domu przebywał również półroczny syn zgłaszającego oraz jego 29-letnia szwagierka w ciąży. Wszyscy mieszkańcy zostali przewiezieni do szpitala w Tczewie. Ponieważ w piwnicy domu było duże zadymienie, wezwano straż pożarną. Strażacy stwierdzili, że jeden z rozpalonych pieców c.o. nie był w ogóle podłączony do przewodu kominowego, a dym ulatniał się bezpośrednio do piwnicy. W sumie w szpitalu na obserwacji jest 5 osób. Lekarz jako wstępną przyczynę śmierci 52-letniej kobiety podał zatrucie tlenkiem węgla.  Wstępnie policjanci prowadzą czynności w kierunku art. 163 kk „kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach (...) podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”.

Źródło: KWP Gdańsk

WEJCHEROWO 16.01. 2006 po 23.00 policjanci z Rumi zostali powiadomieni przez pogotowie o przywiezieniu do szpitala z objawami zaczadzenia trzech dziewczynek w wieku 3, 6, 7 lat i matki dwóch z nich. Wstępnie stwierdzono, że przyczyną ich zaczadzenia były dwa nieszczelne piecyki: w łazience i piwnicy domu przy ul. Grunwaldzkiej. Z ustaleń policjantów wynika, że wieczorem dziewczynki były w łazience. Po chwili wszczęły alarm, że najmłodsza z nich zemdlała. Lekarz pogotowia zadecydował o przywiezieniu dziewczynek i kobiety do szpitala w Gdyni.

Źródło: KWP Gdańsk

 

GDAŃSK 15.01.2006  ok. 9.30 policjanci ze Śródmieście zostali powiadomieni o tragicznym zaczadzeniu, do którego doszło minionej nocy w garażu przy ul. Seredyńskiego. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 17-latek, razem ze swoim również 17-letnim kolegą, zamknęli się w nocy w garażu i siedzieli w samochodzie. Rano matka jednego z 17-latków, zaniepokojona faktem, że syna nie było w pokoju, zeszła poszukać go do garażu. Tam znalazła ich obu w samochodzie z włączonym silnikiem. Natychmiast wezwano pogotowie, jednak niestety okazało się, że obaj chłopcy nie żyją. Lekarz stwierdził, że przyczyną ich śmierci było zaczadzenie. Policjanci ustalają dokładne okoliczności śmierci obu 17-latków.

Źródło: KWP Gdańsk

 

CHORZÓW  14.01.2006 r., godz. 21.00, ul Narutowicza 2. W budynku 1. piętrowym        w jednym z mieszkań – 5 osobowa rodzina uległa podtruciu tlenkiem węgla uchodzącym        z pieca węgla. Poszkodowani zostali przewiezieni na obserwację do Szpitala Miejskiego nr 3 w Chorzowie. Straż pożarna stwierdziła wstępnie, że przyczyną podtrucia była niedrożność przewodu kominowego. Zalecono pozostały 2 lokatorom budynku zaprzestanie palenia          w piecach do czasu wykonania ekspertyz kominiarskich.

Źródło: CZK Wojewody Śląskiego

 

 

CHORZÓW  14.01.2006 r. ul. Dąbka  - śmiertelnemu zatruciu z nieszczelnego przewodu kominowego uległ lokator mieszkania.

Źródło: CZK Wojewody Śląskiego

 

ZABRZE  13.01.2006 r. godz. 21.24 ul. Czereśniowa – wyczuwalny dym w mieszkaniu. W wyniku zdarzenia 4 osoby, w tym 2 dzieci zostały zabrane na obserwację do szpitala.

Źródło: CZK Wojewody Śląskiego

 

KRAKÓW 12.01.2006 Dzisiaj około godziny 8.30 krakowska policja została powiadomiona o zgonie młodego mężczyzny w mieszkaniu przy ul. Przegon. Strażacy stwierdzili w mieszkaniu 30 % stężenie tlenku węgla. Zmarłym okazał się 24 letni mężczyzna; przyczynę zgonu ustali sekcja zwłok.

Źródło: KWP w Krakowie

 

 

DĘBICA 10.01.2006 Zaczadzenie było przyczyną zgonu 50 letniej M.B. mieszkanki bloku przy ul. Brzegowej w Dębicy, którą w łazience w dniu 10.01.2006 roku ok. godz. 15,15 znalazł mąż. jak wynika z wstępnych ustaleń, mąż denatki zaniepokojony jej nieobecnościa w pracy, przyjechał do mieszkania, gdzie w łazience znalazł zwłoki żony. Prawdopodobnie podczas próby reanimacji, także stracił przytomność. Sąsiad tej rodziny słysząc wołanie mężczyzny o pomoc, pobiegł do mieszkania i widząc sytuacje powiadomił pogotowie ratunkowe, które zabrało nieprzytomnego mężczyznę do szpitala w Dębicy.

Źródło: KWP w Rzeszowie

 

SOSNOWIEC 10.01.2006 r. godz. 3.28 ul. Mikołajczyka. Zapach dymu w mieszkaniu na 2 piętrze budynku wielorodzinnego. Prawdopodobną przyczyną zdarzenia była nieszczelność pieca węglowego. 5 osób przebywających w mieszkaniu ( w tym 3 dzieci) przewieziono do szpitala na obserwację.

Źródło: CZK Wojewody Śląskiego

 

MŁYNY 10.01.2006 w gminie Strzelno (kujawsko-pomorskie)

w swoim mieszkaniu podczas palenia w piecu centralnego ogrzewania zaczadził się dymem 74-letni mężczyzna. O zdarzeniu powiadomił strażaków zaniepokojony sąsiad, który zauważył wydobywający się z mieszkania dym. Postępowanie w tej sprawie prowadzą policjanci z komisariatu w Strzelnie.

Źródło WKP w Bydgoszczy

 

TOMASZÓW LUBELSKI  08.01.2006 Z objawami zatrucia tlenkiem węgla została przewieziona do szpitala 17 letnia mieszkanka Tomaszowa Lubelskiego. Wczoraj około godziny 18:40 dziewczyna postanowiła się wykąpać. Ponieważ długo nie wychodziła rodzice zaczęli się niepokoić i dobijać do łazienki. Ojciec dziewczyny słysząc niepokojące odgłosy dobiegające z pomieszczenia wyważył drzwi i wyniósł córkę. Wezwano pogotowie, które przewiozło 17-latkę do szpitala.

Źródło: KWP w Lublinie

 

 

TRZYDNIK DUŻY (lubelskie) 08.01.2006

Zatrucie tlenkiem węgla było przyczyną zgonu 61 letniej mieszkanki gminy Trzydnik Duży. Kobieta mieszkała samotnie. Jej ciało znalazł sąsiad. Do zatrucia doszło prawdopodobnie, jak podał przybyły na miejsce biegły z zakresu pożarnictwa, w wyniku zamknięcia dopływu powietrza przy kuchni węglowej.

Źródło: KWP w Lublinie

 

SZCZECIN 08.01.2006 Prawdopodobnie czad wydobywający się z pieca kaflowego był przyczyną śmierci dwóch mieszkańców Szczecina - poinformował rzecznik tamtejszej policji Artur Marciniak.  Śmiertelnemu zatruciu ulegli 51-letni mężczyzna i jego 16-letni syn. Matka chłopca została przewieziona do szpitala. O podejrzeniu, że w mieszkaniu rodziny stało się coś złego poinformował rano w niedzielę policję znajomy zmarłego mężczyzny. Jak twierdził umówił się z kolegą rano, a ten nie przyszedł na spotkanie. Wówczas znajomy pojechał do jego mieszkania. Pod jego drzwiami zaczął dzwonić na numery telefonów: stacjonarnego i komórkowego. Słyszał ich dzwonki przez drzwi. Przed domem stał także samochód rodziny. Postanowił więc powiadomić policję. Policjanci poprosili o pomoc straż pożarną. Strażacy przy użyciu podnośnika zajrzeli przez okno na czwartym piętrze i zobaczyli trzy leżące osoby. Wezwano pogotowie ratunkowe. Po wejściu strażaków do mieszkania okazało się, że dwie osoby już nie żyją. W pokoju, w którym spała rodzina, był jeszcze ciepły piec kaflowy. Jak zeznał znajomy zmarłego mężczyzny, dzień wcześniej wspominał on o konieczności wezwania do pieca kominiarza.

Źródło: Onet.pl

 

JAWORZNO 07.01.2006 roku o godzinie 14.00 w jednym z jaworzańskich mieszkań zaczadzeniu tlenkiem węgla w łazience uległ 75-letni mężczyzna. Do zatrucia doszło najprawdopodobniej w wyniku niedrożności przewodu wentylacyjnego. Życiu poszkodowanego nie zagraża niebezpieczeństwo.

Źródło: KMP Bielsko-Biała

 

CZĘSTOCHOWA 02.01.2006. ul. Dobrowolskiego dwie osoby zatruły się tlenkiem węgla i zostały odwiezione do szpitala.

Źródło: CZK Wojewody Śląskiego

 

LIPNICA DOLNA (podkarpackie) 01.01.2006 Dwie osoby zginęły w pożarze domu jednorodzinnego w Lipnicy Dolnej. Śmierć poniosła 82-letnia kobieta i jej 45-letni syn. Żywioł wybuchł chwilę po godzinie 10. rano. Gdy po kilkudziesięciu minutach walki z ogniem strażacy weszli w zgliszcza domu odkryli zwęglone zwłoki starszej kobiety i jej syna. Z ustaleń wstępnych wynika, że prawdopodobnie przyczyną pożaru było zapalenie się pościeli od piecyka kaflowego.

Źródło: KWP w Rzeszowie

 

BIELSKO-BIAŁA 30.12.2005 roku o godzinie 20.00 w Kaniowie przy ulicy Modrej podczas kąpieli w łazience, śmierć wskutek zatrucia tlenkiem węgla poniosła 54-letnia kobieta. Zaledwie dzień później o godzinie 16.00 w mieszkaniu na ulicy Akademii Umiejętności z powodu niedrożności wentylacji, zatruciu tlenkiem węgla uległ 63-letni bielszczanin. Poszkodowany przebywa aktualnie w specjalistycznym szpitalu w Sosnowcu, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Policjanci dwukrotnie wzywani byli też na interwencje związane z zasłabnięciem starszych kobiet. W obu przypadkach do omdleń doszło w łazienkach, a ich przyczyną były niesprawne instalacje gazowe. W dniu 31.12.2005 roku o godzinie 13.00 w mieszkaniu przy ulicy Kolistej zatruciem tlenkiem węgla uległa 63-letnia poszkodowana. Podobna sytuacja powtórzyła się następnego dnia o godzinie 9.40 w mieszkaniu przy Placu Opatrzności Bożej, gdzie 70-letnia mieszkanka Bielska-Białej zatruła się czadem.

Źródło: KMP Bielsko-Biała


CZĘSTOCHOWA 30.12.2005. godz. 19:02,ul. Nadrzeczna – Mieszkanie na 1 piętrze w budynku mieszkalnym 4 piętrowym. W wyniku niedrożności przewodu wentylacyjnego nastąpiło zadymienie z piecyka gazowego, poszkodowana została 1 osoba.

Źródło: CZK Wojewody Śląskiego

 

PLESZEW 29.12.2005 Czadem zatruła się pięcioosobowa rodzina. Około południa straciły przytomność dzieci – jedno miło sześć lat, a drugie pół roczku. Zaniepokojona matka wezwała pomoc. Kiedy dotarł brat kobiety zastał nie przytomne dzieci i trzy kobiety. Wszyscy trafili do szpitala i odzyskali przytomność.  Powodem zaczadzenia niedrożny, nieczyszczony komin od kotła węglowego. Ponadto na kominie był daszek, zamontowany zaledwie 10 cm od nasady, dodatkowo utrudniający odpływ spalin. W ciągu 7 lat na czyszczenie zezwolono tylko 4 razy.

Źródło: mistrz kominiarski Maciej Sobiejewski

 

 

ŚWIDNIK k/LUBLINA,  29.12.2005 Czteroosobowa rodzina zatruła się czadem w czwartek w Świdniku k. Lublina. 55-letni mężczyzna zmarł - poinformowała policja. "54-letnia żona zmarłego oraz dwaj ich synowie w wieku 22 i 25 lat zostali przewiezieni do szpitala. Kobieta jest w ciężkim stanie" - powiedziała PAP Renata Laszczka-Rusek z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Czad ulatniał się prawdopodobnie z piecyka gazowego do podgrzewania wody, który zamontowany był w kuchni mieszkania w jednym z bloków w Świdniku. O zatruciu powiadomił pogotowie w czwartek około południa jeden z synów.
Okoliczności wypadku bada policja; specjaliści sprawdzają sprawność piecyka, drożność przewodów wentylacyjnych i kominowych.

Źródło:  PAP  Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl

 

HRUSZOWICE 29.12.2005 Czworo młodych ludzi uległo zaczadzeniu spalinami z pieca kaflowego opalanego węglem. Dwie osoby w stanie nieprzytomnym przebywają w szpitalu.
Wypadek miał miejsce w Hruszowicach w pow. przemyskim w domu jednorodzinnym. Dziś rano jego właścicielka próbowała obudzić trójkę swych dzieci. 19-letnia córka i jej chłopak, który przebywał w pomieszczeniu, nie dawali znaków życia. Starsza córka (20 lat) i 13-letni syn skarżyli się na bóle głowy. 19-latka przebywa w szpitalu w ciężkim stanie. Jako krytyczny lekarze określają stan zdrowia jej chłopaka, 23-letniego mieszkańca Hruszowic. W szpitalu przebywa też 13-latek.

Źródło: KWP w Rzeszowie


 

OLSZTYN 28.12.2005 Trzyosobowa rodzina z Olsztyna zatruła się tlenkiem węgla.

Wczoraj kilkanaście minut przed godziną 23.00 w jednym z bloków przy ulicy Reymonta w Olsztynie trzy osoby zatruły się tlenkiem węgla. 37- letnia kobieta wraz z dwojgiem swoich dzieci, córką i synem (10 i 8 lat), trafiła do szpitala na obserwację i odtrucie. Na miejscu policjanci i strażacy ustalili, że przyczyną wypadku było najprawdopodobniej wadliwe działanie instalacji pieca gazowego. W szpitalu lekarze określili stan kobiety jako dobry, jej dzieci- jako średni. Na skutek zatrucia rodzeństwo miało podwyższone stężenie toksycznego związku węgla (karboksyhemoglobiny) w organizmie prawie 15- krotnie. Życiu całej trójce poszkodowanych nie zagraża niebezpieczeństwo.

Źródło: KWP w Olsztynie

 

ZAMBRÓW 27.12.2005    21-letni chłopak i 19- letnia dziewczyna śmiertelnie zatruli się tlenkiem węgla ze spalin samochodowych. Ich zwłoki znaleziono w aucie zaparkowanym w garażu. Zwłoki znaleziono w poniedziałek po południu. Według informacji policji, chłopak, mieszkaniec Zambrowa i dziewczyna z okolic Warszawy poznali się w czasie świąt. Siedząc w aucie w zamkniętym garażu prawdopodobnie dogrzewali się, nie wyłączając silnika. Policja wyklucza udział w zdarzeniu osób trzecich, a także samobójstwo i przyjmuje, że był to nieszczęśliwy wypadek. Chłopak i dziewczyna nie byli parą, znali się bardzo krótko. 21-latek w niedługim czasie miał zawrzeć związek małżeński.

Źródło: Wrota Podlasia

 

 

KNURÓW 25.12.2005 Dzisiaj tuż po 14.00 w jednym z mieszkań przy ul. Słoniny w Knurowie znaleziono zwłoki dwójki osób. 56-letnia kobieta i jej 62-letni mąż ulegli najprawdopodobniej śmiertelnemu zatruciu tlenkiem węgla z wadliwie działającego pieca łazienkowego.

Źródło: KWP w Katowicach


CHORZÓW 24.12.2005 Do śmiertelnego zaczadzenia doszło również w Wigilię około 18.00 w jednym z mieszkań przy ul. Granicznej w Chorzowie. Najprawdopodobniej w wyniku zatrucia tlenkiem węgla z uszkodzonego piecyka, zmarł podczas kapieli 57-letni mężczyzna. Czworo członków rodziny umieszczono na obserwacji w szpitalu. Zdaniem lekarzy ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Źródło: KWP w Katowicach

 

ZABRZE 24.12.2005 r. o godz.0.25 przy ul. Słonecznej w mieszkaniu zatruciu tlenkiem węgla uległa 4 –osobowa rodzina. Dwie osoby dorosłe zostały przewiezione do Szpitala         w Zabrzu-Biskupicach a dwoje dzieci umieszczono w Szpitalu Pediatrycznym w Zabrzu. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Źródło: CZK Wojewody Śląskiego

 

PODKARPACIE 24.12.2005 PRIVATE "TYPE=PICT;ALT=" Policja ustala przyczyny pięciu pożarów, do których doszło w ostatnich godzinach na Podkarpaciu. W kilku przypadkach podejrzewamy, że pożary to efekt wadliwego działania systemów wentylacyjnych i samych urządzeń grzewczych.

Wczoraj tuż po godzinie 10 ogień ogarnął dom w Kożuchowie w powiecie strzyżowskim. Straty sięgają 30 tysięcy złotych. Prawdopodobna przyczyna - nieszczelne przewody kominowe.

Poniedziałek, kwadrans po godzinie 15, Nienadówka w powiecie rzeszowskim: palą się zabudowania gospodarcze. Suma strat - około 100 tysięcy złotych, ogień niszczy siano i urządzenie do dojenia krów.

Poniedziałek, godzina 22.30, Brzóza Królewska koło Leżajska - pali się budynek gospodarczy. W pożarze ginie pięć prosiaków. Straty - blisko 6 tysięcy złotych.

Miniona noc, godzina 3 nad ranem, Strażów koło Rzeszowa. Pożar ogarnia drewniany garaż jednego z mieszkańców tej wsi. Pali się doszczętnie parkowany w nim ford escort.

Wtorek, godzina 9.30, Narol koło Lubaczowa - nieszczelne kominy to prawdopodobna przyczyna pożaru drewnianego domu. Pożar udało się szybko ugasić, straty to około 7 tysięcy złotych.

Źródło: KWP w Rzeszowie

 

DĘBINA (podkarpackie) 23.12.1005 Najprawdopodobniej czujność współpracowników uratowała życie 52-letniemu mężczyźnie. Kiedy rano nie stawił się w pracy, postanowiono sprawdzić dlaczego. Kiedy usłyszano niepokojące odgłosy dobiegające z domu, w którym samotnie zamieszkiwał, wezwano służby ratunkowe. Nieprzytomny, zaczadzony mieszkaniec Dębiny został zabrany do szpitala.

Okoliczności tego zdarzenia zostaną wnikliwie zbadane, natomiast czujność i zdeterminowanie współpracowników mężczyzny godna pochwały i naśladowania.

Źródło: KWP w Rzeszowie

 

 

KATOWICE  21.12.2005 r. godz. 6:05,ul Roździeńskiego  27b – Pożar dachu na hali warsztatowej. W wyniku nieszczelności metalowego komina spaliło się 50 m2 dachu na budynku. Ewakuowano 35 pracowników z miejsca zdarzenia. Straty wyniosły ok. 30 tys. zł.

Źródło: CZK Wojewody Śląskiego

 

PSZCZYNA 21.12.2005 r. ul. Bednorza  w wyniku nieszczelności instalacji gazowej i braku wentylacji doszło do zgonu mężczyzny.

Źródło: CZK Wojewody Śląskiego

 

PRZYBYSŁAWICE 18.12.2005 (wielkopolskie) powstał pożar od kominka. Szybka akcja ratunkowa zapobiegła ofiarom, zakończyło się na stratach materialnych. Jak się okazało kominek podłączono do komina samowolnie, brak było opinii kominiarskiej.

Źródło: mistrz kominiarski F.Walczak

 

BIELSKO-BIAŁA, 17.12.2005  Bielscy policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zgonu dwójki osób. Do zdarzenia doszło dzisiejszej nocy, w domu jednorodzinnym przy ulicy Wyzwolenia. Zwłoki 34-letniego małżeństwa, w łazience znalazła osoba wspólnie zamieszkująca z właścicielami domu. Około 2.00, zaniepokojona oświetlonym mieszkaniem i brakiem ruchu, kobieta weszła na górę. Ciała małżonków leżały w łazience. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, prawdopodobną przyczyną zgonu było zatrucie tlenkiem węgla.

W mieszkaniu była także dwójka nastolatków - dzieci ofiar. Z informacji policjantów wynika, że nic się im nie stało. Przebywały w innym pomieszczeniu.

Źródło: KWP w Katowicach

 

BOCHNIA  12.12.2005 Zatrucie tlenkiem węgla w bloku przy ul. Langera w Bochni. Trójka dzieci wieku 7, 15 i 17 lat z jednego z mieszkań trafiła do szpitala powiatowego. Do zatrucia doszło w poniedziałek w godzinach popołudniowych. Mieszkania w starych blokach przy ul. Langera ogrzewane są indywidualnie piecami kaflowymi - najprawdopodobniej na skutek nieszczelności przewodu kominowego w jednym z nich bezwonny gaz ulotnił się do pomieszczeń, w których przebywała wspomniana trójka dzieci. Wezwani na miejsce około godz. 17.00 strażacy przy użyciu specjalnych urządzeń stwierdzili przekraczające dopuszczalne normy stężenie tlenku węgla w mieszkaniu i na klatce schodowej.

Źródło: bochnianin.pl

 

ŁAŃCUT 11.12.2005 Ten dramat wydarzył się wczoraj po południu w jednym z mieszkań przy ul. Armii Krajowej w Łańcucie.  Około godziny 18 wróciła do domu mieszkanka tego lokalu. Kiedy otworzyła drzwi, uderzył ją wyraźny zapach gazu. Wbiegła do łazienki. W wypełnionej wodą wannie leżała jej 12-letnia córka. Kobieta wydobyła dziecko z wody i zaczęła je reanimować. Chwilę później reanimację przejął lekarz pogotowia. Dziewczynki nie udało się uratować. W mieszkaniu, w którym doszło do tragedii, są dwa piecyki gazowe - w łazience i w kuchni. Trwa dochodzenie w tej sprawie. Jak ustalono dotąd, dziewczynka godzinę przed przyjściem mamy postanowiła wziąć kąpiel.

Źródło: KWP w Rzeszowie

 

 

 

 

WYSTĘP 11.12.2005 w powiecie nakielskim (kujawsko-pomorskie)

w mieszkaniu ujawniono zwłoki 66-letniego mężczyzny, który najprawdopodobniej uległ zaczadzeniu po rozpaleniu ognia w piecyku tzw. "trociniaku", który nie posiadał odprowadzenia do komina. Postępowanie w tej sprawie prowadzą policjanci z KPP w Nakle.
Źródło WKP w Bydgoszczy

 

RYBNIK 07.12.2005 Wczoraj do rybnickiego szpitala trafiła dwójka dzieci w wieku 4 i 7 lat, które uległy zaczadzeniu. Najprawdopodobniej do wypadku doszło w wyniku wadliwej pracy domowego piecyka, używanego do ogrzewania mieszkania.

Źródło: KWP w Katowicach

 

 

KRAKÓW 05.12.2005  Wczoraj w Krakowie dwóch mężczyzn i kobieta zmarło w wyniku zatrucia tlenkiem węgla podczas pożaru mieszkania.
Źródło: Interia.pl


RADOM 05.12.2005  W wyniku zaczadzenia zmarła 20-letnia kobieta, a 28-letni mężczyzna uległ zatruciu. Przyczyną tragedii był prawdopodobnie wadliwie zainstalowany piecyk gazowy w łazience.
Źródło: Interia.pl

 

SOSNOWIEC 04.12.2005 o godzinie 9.03 przy ulicy Staszica z dwupiętrowego budynku  ewakuowano
19 osób z 9 mieszkań. W budynku z  pieców zaczął ulatniać się czad. Stwierdzono, że są nieszczelne przewody w piecach i kominach. Dzisiaj administracja  podejmie naprawę kominów. Nikt nie został ranny. Lokatorzy spędzili noc w domach rodzin.

Źródło: CZK Wojewody Śląskiego

 

Śmierć zabiera dzieci

BOLECHOWO 29.11.2005.  Dwoje dzieci zmarło w poniedziałek w wyniku zaczadzenia. Do tragedii doszło w miejscowości Bolechowo pod Goleniowem (Zachodniopomorskie).  Czad zabił 12 letnia Partycję i 13 letniego Kamila.  Matka dzieci wychodząc do pracy około godziny 5 rano rozmawiała jeszcze z córką. Po godzinie 7 dzieci już nie żyły. Piec ogrzewczy został podłączony bez opinii kominiarskiej, zaś kominy nie były czyszczone przez kominiarzy z powodu odmowy właścicieli budynku.

Źródło: Mistrz kominiarski Sławomir Okruch

 

Dwie śmiertelne ofiary zaczadzenia

ŁAŃCUT 28.11.2005 Dwaj mieszkańcy powiatu łańcuckiego na Podkarpaciu śmiertelnie zatruli się tlenkiem węgla. W Żołyni 26-letni mężczyzna zaczadził się budynku gospodarczym. Drugi wypadek, którego ofiarą jest 81-letni mężczyzna, zdarzył się w Łańcucie. W Żołyni zaczadził się 26-letni mężczyzna. W pomieszczeniu, który ogrzewał piecykiem węglowym, martwego znalazła go siostra. Wewnątrz był wyczuwalny dym z piecyka, a kratka wentylacyjna była zatkana.

Drugi wypadek zdarzył się w Łańcucie. Samotnie mieszkający 81- letni mężczyzna został znaleziony w łazience swojego domu. Alarm wszczęła jego córka, bo przez kilka godzin nie odbierał telefonu. W łazience miał zainstalowany piecyk gazowy, wcześniej uskarżał się na jego usterki.

Źródło:  PAP, Onet

 

Ofiary zatrucia

ZABRZE, 27.11.1005  Zabrzańscy policjanci ustalają szczegółowe okoliczności w jakich doszło do zatrucia tlenkiem węgla. Do zdarzenia doszło dzisiaj w mieszkaniu przy ulicy Gliwickiej w Zabrzu. Mężczyzna, który wrócił po nocnej zmianie do domu ujawnił zwłoki swojej 8-letniej córki  oraz w kuchni znalazł nieprzytomną 30-letnią żonę. Kobietę w stanie poważnym przewieziono do szpitala. Po kilku dniach zmarła. Prawdopodobną przyczyną była wadliwa praca dwufunkcyjnego pieca gazowego oraz  wadliwie działająca wentylacja.

Źródło: KWP w Katowicach

 

GLIWICE. 26.11.2005  po godzinie 20.00 w szpitalu umieszczono trójkę dzieci w wieku 4, 2 lat dwumiesięcznego chłopczyka, z podejrzeniem zaczadzenia. Jak określają lekarze, życiu dzieci nie zagraża niebezpieczeństwo. Prawdopodobną przyczyną był wadliwie działający piec kaflowy.

Apelujemy do Państwa o rozważne korzystanie z piecyków gazowych i innych urządzeń grzewczych. Zlećmy zawczasu kontrolę instalacji specjalistom, by nie dopuścić w przyszłości do podobnych tragedii. Nie warto z tym zwlekać, gdyż na szali jest życie nasze i naszych najbliższych...

Źródło: KWP w Katowicach

 

Zabójczy piecyk

ANDRYCHÓW  26.11.2005  W sobotę ( 26.11.) w mieszkaniu przy ul. 1-go Maja w Andrychowie, po godz.16, 82 –letnia kobieta poszła wziąć kąpiel do łazienki. W mieszkaniu oprócz niej był mąż, oraz synowa. 82-letnia kobieta oraz jej 81-letni mąż zmarli najprawdopodobniej na skutek zatrucia tlenkiem węgla. Nieprzytomną 47-letnią kobietę, synową starszego małżeństwa przetransportowano do szpitala. Jej stan jest określany jako ciężki.

Źródło: WKP w Krakowie

 

Czad w garażu

NIECZAJNA GÓRNA  27.11.2005 Do kolejnej tragedii doszło w nocy z soboty na niedzielę. Około godz.2:00 dyżurny policji w Dąbrowie Tarnowskiej został powiadomiony przez pogotowie ratunkowe o śmierci małżonków w miejscowości Nieczajna Górna. Zwłoki rodziców odkryła ich 16-letnia córka, która wracała do domu z dyskoteki. Dziewczyna zauważyła palące się światło w garażu. Kiedy otworzyła drzwi do garażu buchnęły spaliny. Niedaleko drzwi leżała jej matka – 43-letnia kobieta. We wnętrzu samochodu leżały zwłoki 45-letniego ojca. Nadal pracował silnik forda mondeo. Wstępnie ustalono, że czterdziestoparoletnie małżeństwo zeszło nocą do garażu. Zamknięte pomieszczenie dogrzewali włączonym silnikiem samochodu i najprawdopodobniej zatruli się spalinami. Jak dodatje mistrz kominiarski Jerzy Nenko w garażu nie było wentylacji ani nawiewnej, ani wywiewnej.

Źródło: WKP w Krakowie /Mistrz kominiarski Jerzy Nenko

 

Zwłoki w mieszkaniu

ZABRZE 25.11.2005  Zabrzańscy policjanci ustalają szczegółowe okoliczności w jakich doszło do zgonu 66-letniej kobiety i jej 38-letniego syna. Policję powiadomił zaniepokojony sąsiad, który od 23 listopada br. do dnia dzisiejszego, nie widział sąsiadki. Funkcjonariusze, po wejściu przez okno do mieszkania na na pierwszym piętrze w budynku przy ulicy Gogolińskiej w Zabrzu-Mikulczycach, ujawnili zwłoki kobiety i mężczyzny. Jak wynika ze wstępnych ustaleń prawdopodobną przyczyną zgonu była nieszczelna instalacja pieca gazowego.

Źródło: WKP w Katowicach

 

Zgon mężczyzny

LUBOŃ k Poznania 21.11.2005  w nocy z 20 na 21 zaczadził się 51 letni mężczyzna. Czad ulatniał się z nieszczelnego pieca kaflowego. Drugi, 52 letni mężczyzna przebywający w tym mieszkaniu w stanie ciężkim został przewieziony do szpitala.

Źródło: Gazeta Wyborcza

 

Zgon kobiety, mężczyzna w szpitalu

RADOM  21.11.2005 ul. Żeromskiego, , godz. 17:20 - Prawdopodobnie zaczadzenie było przyczyną zgonu 20-letniej kobiety i zatrucia 28-letniego mężczyzny. Policję o zdarzeniu poinformował brat mężczyzny, który zaniepokojony brakiem sygnału i lejącą się do sąsiadów wodą wyłamał drzwi do mieszkania i zastał w mieszkaniu nieprzytomną kobietę w wannie i brata leżącego na łóżku. Przybyły na miejsce lekarz pogotowia stwierdził zgon kobiety, mężczyzna został odwieziony do szpitala na Tochtermana. Przyczyną tragedii był prawdopodobnie wadliwie zainstalowany piecyk gazowy w łazience.

Źródło: Mazowiecka WKP z.s. w Radomiu

 

Śmierć przez źle zamontowany komin

DAMIENICE k.Bochni  13.11.2005 Tragiczne zdarzenie w domku letniskowym zlokalizowanym w Damienicach. W ogrzewanym przenośnym piecem węglowym pomieszczeniu na skutek źle zainstalowanego przewodu kominowego zaczadzeniu uległy dwie osoby, w tym jedna, 51 letnia kobieta śmiertelnie. 57-letniego mężczyznę zabrano do szpitala. Sprowadzony na miejsce mistrz kominiarski bez cienia wątpliwości stwierdził (przeprowadzając też stosowny eksperyment), że przewód kominowy był zamontowany całkowicie niewłaściwie - miał za małą średnicę, rura w całości prowadzona była na zewnątrz (a więc wystawiona na działanie niskiej temperatury) i wreszcie za mało wystawała nad połać dachu. To wszystko sprawiło, że w przewodzie praktycznie w ogóle nie było ciągu i komin nie spełniał swojej roli, a powstały w czasie spalania dwutlenek węgla nie był odprowadzany na zewnątrz lecz pozostawał w pomieszczeniu.

Źródło: bochnianin.pl

 

Śmiertelne zaczadzenie

PRIVATE "TYPE=PICT;ALT=" ŁUBIENKO 09.10.2005
Kolejne zatrucie spalinami z piecyka odnotowały w ostatnich godzinach kroniki policyjne. W niedzielę rano zmarł w wyniku zaczadzenia 56-letni mieszkaniec Łubienka w pow. jasielskim. Mężczyzna zatruł się czadem z piecyka opalanego trocinami. Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną dramatu były niedrożne przewody kominowe.

Dramat odkrył ojciec zmarłego, który wszedł do pomieszczenia zajmowanego przez syna. Starszy człowiek poczuł dym, który wydostawał z mieszkania. Na pomoc było niestety za późno. Lekarz pogotowia stwierdził zgon mężczyzny.

Źródło: WKP w Rzeszowie

 

 


PRIVATEZatrucie spalinami

MOTYCZE PODUCHOWNE PRIVATE "TYPE=PICT;ALT="08.10.2005  W ciężkim stanie przewieziona została do szpitala w Tarnobrzegu 26-letnia kobieta, która zaczadziła się spalinami z piecyka gazowego. Wypadek zdarzył się w sobotę po południu w miejscowości Motycze Poduchowne w pow. Tarnobrzeskim. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że z powodu niedrożności wentylacji w łazience kobieta zatruła się czadem podczas kąpieli. Nad wyjaśnieniem okoliczności wypadku pracuje Posterunek Policji w Gorzycach.  Zbliża się okres grzewczy, stąd w obliczu podobnych zagrożeń warto zadbać o przegląd instalacji wentylacyjnych.

Źródło: WKP w Rzeszowie

 

CHRZĄCHÓW 08.11.2005 Sześciu mężczyzn trafiło około godziny 04:30 do puławskiego szpitala z objawami zatrucia gazem - prawdopodobnie tlenkiem węgla. Zdarzenie miało miejsce w nocy z 07/08 listopada 2005r. w miejscowości Chrząchów gm. Końskowola. Poszkodowani to pracownicy firmy remontowej z woj. warmińsko-mazurskiego, którzy siódmego listopada przyjechali do tej miejscowości celem przeprowadzenia remontu budynków do hodowli drobiu. Mężczyźni nocowali w pomieszczeniu socjalnym jednego z remontowanych budynków, które ogrzewali przy pomocy grzejnika elektrycznego oraz urządzenia grzejnego tzw. „słoneczko” zasilanego gazem. Pomieszczenie to nie posiadało wentylacji. Wszyscy pracownicy w dalszym ciągu przebywają w szpitalu w Puławach ich stan określany jest jako dobry oczekują na badania kontrolne po, których lekarze zdecydują czy konieczna jest ich dalsza hospitalizacja.

Źródło: KWP w Lublinie

 

Tragiczna śmierć dwojga dzieci w wyniku zaczadzenia

WEJHEROWO 6.10. 2005 o 23.50 policja w Rumi przyjęła zgłoszenie od lekarza pogotowia, że w jednym z mieszkań doszło prawdopodobnie do zaczadzenia dwóch dziewczynek w wieku 5 i 6 lat. Jak ustalili wstępnie policjanci, ojciec dzieci wrócił do domu w nocy i wyczuł w mieszkaniu czad. Natychmiast otworzył okna i wywietrzył mieszkanie. W jednym z pokoi spały dwie jego córki, które nie dawały oznak życia. W drugim pokoju spala żona z trzecią, najmłodszą, 10-miesięczną córeczką. One przeżyły. Ich życiu nie grozi niebezpieczeństwo. Piec, z którego prawdopodobnie wydobywał się czad, stał w pokoju, gdzie spały starsze dziewczynki. Dzisiaj policjanci przeprowadzą czynności procesowe: oględziny mieszkania, pieca, przesłuchanie ojca, matki. Podobny tragiczny wypadek miał miejsce w Rumi w ubiegłym roku 13.04.04.  Około godz. 2.00 mieszkanka z ulicy Kasztanowej w Rumi, powiadomiła policję, że jej 16-letnia siostra prawdopodobnie nie żyje. Kiedy na miejsce pojechali policjanci stwierdzili, że dziewczyna, która dzwoniła również nie żyje. Natomiast rodzice i dwaj młodsi bracia w wieku 14 i 10 lat zostali przewiezieni z objawami zatrucia tlenkiem węgla do Szpitala w Redłowie. Zaczął się okres grzewczy. Apelujemy o rozwagę – tam, gdzie ogrzewamy mieszkanie piecem, należy zadbać o jego sprawność i drożność przewodu kominowego.

Źródło: KWP Gdańsk

OLSZTYN, 19.09.2005   Najprawdopodobniej zatrucie tlenkiem węgla było przyczyną zgonu mieszkańców domku jednorodzinnego w Olsztynie. Wczoraj otrzymaliśmy zgłoszenie, że w jednym z domków jednorodzinnych na ulicy Okrągłej w Olsztynie doszło do zatrucia tlenkiem węgla, który najprawdopodobniej był przyczyną zgonu starszego małżeństwa. Na miejsce zdarzenia przybyli strażacy, którzy natleniali i odczadzali pomieszczenia, a także prokurator i biegły lekarz medycyny sądowej. Prawdopodobnie wskutek wadliwego działania instalacji kominowej pieca grzewczego do pomieszczeń budynku dostawał się tlenek węgla. Rozpalono w piecu, mimo że z powodu remontu dachu kominy były szczelnie zakryte folią. Niestety 73-letniej kobiety i 75-letniego mężczyzny nie udało się uratować. W celu ustalenia okoliczności i przyczyn zdarzenia zostanie powołany biegły z zakresu instalacji gazowych.

Źródło:  KWP  w Olsztynie

 

Zaczadził się podczas kąpieli

RZESZÓW PRIVATE "TYPE=PICT;ALT="11.08.2005  Zatrucie tlenkiem węgla było najprawdopodobniej przyczyną śmierci 25-letniego mieszkańca Rzeszowa. Tragedia rozegrała się wczoraj w jego mieszkaniu, w jednym z bloków przy ul. Sportowej w Rzeszowie. 25-latek około godziny 15 wszedł do łazienki, by wziąć kąpiel. Długo nie wychodził. Zaniepokoiło to jego ojca. Wszedł do łazienki i dostrzegł syna leżącego na posadzce. Mimo reanimacji podjętej przez lekarza pogotowia nie udało się uratować młodego mężczyzny.

Źródło: WKP w Rzeszowie

Powrot do poprzedniej strony