Woda, guzik i kominiarskie szczęście
Tytuł dość tajemniczy, ale za chwilę wszystko się wyjaśni.
Od kilku lat opolskie regionalne Radio O!le wraz z Gazetą Wyborczą organizują akcję charytatywną pod hasłem: "Słuchajcie, trzeba pomóc chorym dzieciom".
Akcja ta ma na celu zgromadzenie pieniędzy przeznaczonych na rzecz dzieci chorych.
Tegoroczny dochód z akcji w całości został przeznaczony na wyremontowanie oddziału dziecięcego opolskiego szpitala.
Warto kilka słów powiedzieć o samej akcji, gdyż jej forma jest dość nietypowa i zaskakująca. Pod opolskim Realem wzniesiono rusztowanie, pod którym umieszczono 15 tys. butelek wody mineralnej. Na szczycie rusztowania znalazł się namiot oraz wszystko co niezbędne do przeżycia jednej osoby przez kilka dni. Osobą tą jak co roku jest prezenter Radia O!le, Jarek Barwiak. Redaktor Barwiak tak długo mieszka na rusztowaniu, aż Opolanie kupią ostatnią butelkę wody.
Do pomocy przy sprzedaży wody redaktor Barwiak zaprasza różnych ciekawych i znanych ludzi. W tym roku postanowił za pośrednictwem m. in. kominiarza sprawić radość Opolanom oraz dać odrobinę szczęścia chorym dzieciom. Mistrz kominiarski Bogdan Świerczyński zrzeszony w Opolskim Oddziale Korporacji Kominiarzy Polskich chętnie przystał na propozycję Pana Jarka, mało tego zaangażował w akcję całą swoją rodzinę, żonę i dwoje dzieci.
Redaktor Barwiak z otwartymi ramionami witał kominiarską rodzinę (zdjęcie). Przez całe popołudnie 12 czerwca Opolanie odbierali wodę mineralną z rąk kominiarza, a każdy, kto do skarbonki wrzucił choćby złotówkę, otrzymywał "guzik" kominiarski na szczęście. Pomimo skwaru i palącego słońca Pan Bogdan dotrwał na posterunku do samego wieczora, przyczyniając się do pomnażania funduszy w skarbonce. Jako, że organizatorem akcji jest rozgłośnia radiowa, nie mogło zabraknąć wywiadu z kominiarzem i jego rodziną.
Udział w takiej akcji daje niewątpliwie satysfakcję czynienia dobra, a świadomość, że złotówki zdobyte przez kominiarza przysłużą się chorym dzieciom, pozwala po raz kolejny uwierzyć w przysłowiowe kominiarskie szczęście.
E. Frydel
|