SOLIDARNOŚĆ KOMINIARSKA -
MIT CZY PRAWDA - część 2
5. Uwarunkowania prawne dotyczące pożarów – komentarz : wg definicji „strażackiej” zdarzenie, do którego doszło w dniu 30.01.1999 r., w rozumieniu następujących materiałów źródłowych jest pożarem - załącznik nr 1 do rozkazu Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej z dnia 1 stycznia 1994 r. ( z późniejszymi zmianami) w którym w § 2 pkt. 1. zdefiniowano:
„pożary są to niekontrolowane procesy palenia, w miejscu do tego nie przeznaczonym”
Wszystkie zdarzenia przy których interweniują jednostki ochrony przeciwpożarowej dzielimy
na :
- pożary - są to niekontrolowane procesy palenia, w miejscu do tego nie przeznaczonym,
- miejscowe zagrożenia – są to inne niż pożar zdarzenia wynikające z rozwoju cywilizacyjnego i naturalnych praw przyrody, a stwarzające zagrożenie dla życia lub mienia,
- alarmy fałszywe – są to wezwania jednostek ratowniczych do zdarzeń, które faktycznie nie miały miejsca.
Wg uregulowań „ kodeksu karnego „ :
Przedmiotem odpowiedzialności z art. 163 jest jedynie takie zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób, musi więc to być takie zdarzenie z którego bezpośrednio wynika niebezpieczeństwo utraty życia lub uszczerbku na zdrowiu wielu osób. Wiele osób - to co najmniej 10 osób (patrz teza 2 do art.140). Odpowiedzialności podlega też sprowadzenie zdarzenia, z którego nie wynika zagrożenie dla ludzi, lecz dla mienia w wielkich rozmiarach. Nie chodzi o wartość mienia, ale o jego rozmiary, gabaryty, a więc budowle ,pojedyncze wielkie obiekty budowlane, wielkie połacie lasu, uprawy rolnicze na wielkich obszarach itp.
Dla odpowiedzialności za przestępstwo z art.163 w jego podstawowej postaci z § 1, nie jest konieczny skutek w postaci śmierci czy uszczerbku na zdrowiu. Wystarczy samo tylko narażenie na taki skutek, pod warunkiem, że zagrożenie dotyczy wielu osób.
Jeśli zdarzenie nie kończy się na samym tylko zagrożeniu, ale jego następstwem jest skutek w
postaci śmierci lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu choćby jednej osoby, to sprawca ponosi surowszą odpowiedzialność na podstawie § 3 lub 4 w zależności od tego czy przestępstwo zostało popełnione umyślnie czy nieumyślnie.
Jedną z postaci przestępstwa opisanego w art. 163 jest sprowadzenie pożaru. Pożar – to stosownie do interpretacji tego pojęcia w orzecznictwie - to ogień o wielkim zasięgu, obejmujący z siłą żywiołowa mienie ruchome lub nieruchome i zagrażający wielu ludziom albo mieniu w wielkich rozmiarach, przy czym zagrożenie to nie może być odległe w czasie, lecz musi występować aktualnie.
Przestępstwo z § 1 wymaga umyślnego zachowania sprawcy, czyli musi on mieć świadomość, że zachowaniem swoim sprowadza jedna z wymienionych w tym przepisie postaci katastrofy i musi co najmniej na to się godzić. Nieumyślna postać przestępstwa sprowadzenia pożaru lub katastrofy określona jest w § 2, z którego odpowiada sprawca sprowadzający określone w przepisie zdarzenie nieświadomie, wskutek naruszenia wymaganej w danych warunkach ostrożności.
Wprawdzie w przepisie jest mowa tylko o nieumyślnym działaniu, to jednak należy uznać, że chodzi tu również i o nieumyślne zaniechania.
Z orzecznictwa :
1. Pojęcia „mienie znacznej wartości „ i mienie w znacznych rozmiarach „ nie mogą być uważane za równoznaczne... Przepisy... nawiązują nie do wartości mienia, lecz przede wszystkim do jego rozmiarów, co nie musi się bynajmniej pokrywać.
2. Dla pojęcia „mienie w znacznych rozmiarach” jako znamion strony podmiotowej przestępstwa .... najistotniejsze znaczenie posiadają inne cechy zagrożonego pożarem mienia, a to przede wszystkim jego znaczenie użytkowe lub użyteczne ,które ono spełnia.
(Wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 3 sierpnia 1993 r. sygn. akt II Akr.69/93.OSA z 1994 r. nr 3.poz.13)
Orzeczenie to również można odnieść do pojęcia mienia w wielkich rozmiarach.
3. Przez pożar należy rozumieć ogień obejmujący z siłą żywiołową mienie ruchome lub nieruchome. Ogień taki odpowiada pojęciu pożaru zarówno wtedy, gdy obejmuje kilka obiektów jak i wówczas, gdy obejmuje jeden obiekt ,stwarzając stan zagrożenia dla mienia w znacznych rozmiarach. Ujęte w przepisie ... pojecie mienie „w znacznych rozmiarach” nie jest równoznaczne z mieniem znacznej wartości..., Kodeks karny bowiem nawiązuje nie do wartości mienia określonej kwotowo, lecz do jego rozmiarów. Pojęcie „znaczne rozmiary mienia „ odnosić zatem należy do wielkości przestrzennej zagrożonego obiektu, znajdujących się w nim składników majątkowych, ich charakteru, znaczenia i użyteczności, wartości materialnej itp.
(Wyrok SN z dnia 8 października 1985 r. sygn. III KR 348/85,OSNPG z 1085 r. nr 4 poz.49).
Orzeczenie to również można odpowiednio odnieść do pojęcia mienia w wielkich rozmiarach.
4. Przez pożar należy rozumieć ogień obejmujący z siłą żywiołową mienie ruchome lub nieruchome. Ogień taki odpowiada pojęciu pożaru zarówno wtedy, gdy obejmuje kilka obiektów (np. budowle, lasy, składy materiałowe) jak i wówczas, gdy obejmuje jeden obiekt, którego spalenie wywoła szkodę w mieniu w znacznych rozmiarach. Dla pojęcia pożaru nie jest istotne niebezpieczeństwo przerzucenia się ognia na inne przedmioty (np. na inne budowle). Podpalenie budowli odosobnionej, której spalenie wyrządzi szkodę w mieniu w znacznych rozmiarach wyczerpuje znamiona przestępstwa.... choćby ze względu na położenie budowli przerzucenie się ognia poza jej obręb było niemożliwe.
( Wyrok SN z 13 lutego 1978r., sygn .IV KR 18/78 , OSNPG z 1978 r. nr 7 poz.80)
5. Okoliczność, że wczesne podjecie akcji gaszenia ognia zapobiegło rozszerzeniu się ognia i jego przerodzeniu się w pożar..... nie może prowadzić do oceny zachowania się oskarżonego, jako tylko sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru. O zakwalifikowaniu... przestępnego zachowania się oskarżonego decyduje zamiar i działania podjęte w celu jego bezpośredniego urzeczywistnienia , nie zaś zasięg ognia oraz rozmiary spowodowanej szkody.
(Wyrok SN z 7 grudnia 1976 r. sygn .V KRN 369/76, OSNKW z 1977 r. nr 4-5, poz.37; Glosa:E , Szwedek , NP. z 1978 r. nr 1,s.169).)
6. Przestępstwo ... polega na sprowadzeniu pożaru, który ze względu na towarzyszące okoliczności grozi rozszerzeniem w sposób zagrażający życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w znacznych rozmiarach. Nie chodzi więc tylko o sytuację w której pożar już spowodował dotkliwy skutek dla ludzi i znaczny uszczerbek w mieniu, ale także o sytuację, w której istniało realne zagrożenie tymi następstwami. Wynika to z faktu, że kodeks wymaga zagrożenia, a nie spowodowanie tych następstw.
Istotne znaczenie mogą mieć dla oceny tej sytuacji takie okoliczności, jak charakter budynku (dom mieszkalny), pora dnia (noc), dostęp do miejsca sprowadzonego pożaru (strych) itp.
( Wyrok SN z 24 czerwca 1971 r., sygn .III KR 64/71, /78 , OSNKW z 1971 r. nr 11, poz.174) ***
Zaistniałe zdarzenie nie spełnia zatem warunków kodeksowych pożaru tj. nie było zagrożenia dla mienia w wielkich rozmiarach i nie było zagrożenia dla zdrowia lub życia wielu ludzi.
6 . Epilog.
Na kolejnej rozprawie w dniu 9 lutego 2000 Sąd dał wiarę dowodom zawartym w opinii biegłego ( trzeciego) a wnioski końcowe tej opinii stały się podstawą do UNIEWINNIENIA ( wyrok jest już prawomocny) oskarżonego Tomasza Poczeńskiego od popełnienia zarzucanego mu czynu. Na podstawie art. 632 pkt 2 kpk kosztami procesu Sąd obciąża Skarb Państwa.
Istotne dla rozstrzygnięcia były poniższe wnioski biegłego ( praktycznie pytania Sądu na które biegły przy pomocy „wiedzy specjalistycznej kominiarzy” odpowiadał tj. dowodził swojej wersji) :
1. Ogień, który pojawił się w pomieszczeniu budynku mieszkalnego Bogdana Korasa przy ul.Szkolnej 6 nie był wynikiem spalania się sadzy pozostawionej w kominie, a zatem prawidłowe wyczyszczenie sadzy (lub nieprawidłowe) nie miało wpływu na powstałe zdarzenie.
2. Przedmiotowy ogień nie odpowiadał pojęciu kodeksowego pożaru obejmującego z siłą żywiołową mienie o wielkim zasięgu lub zagrażający zdrowiu i życiu ludzkiemu. Wezwana Straż Pożarna o godz. 725 przybyła na miejsce i podjęła działania o godz. 740 (k.- 5 ) i w tym czasie nie zauważono żywiołowego rozprzestrzenienia się ognia.
3. Powstały ogień miał lokalny charakter tj trwał praktycznie na powierzchni jego zainicjowania i poza objętość pomieszczenia nie rozprzestrzenił się a zatem nie spowodował realnego zagrożenia życia wielu osób ( co najmniej 10 ) lub mieniu w wielkich rozmiarach (co najmniej 650 000 zł). W konkretnych warunkach budowlano –technicznych budynku pożar nie mógł się rozprzestrzenić na cały budynek (k.- 117) i obiekty sąsiednie. Butla na gaz „propan-butan” z osprzętem użytkowana była w pomieszczeniu kuchennym (tj. sąsiednim w stosunku do miejsca pożaru) a zatem nie była zagrożona skutkami pożaru tj. temperaturą i płomieniami. W założonym (w pytaniu do biegłego) wariancie, że butla znajduje się w ognisku pożaru lub jej najbliższym sąsiedztwie np. 0.5 – 1 m mogłoby dość do jej detonacji ( co m.in uzależnione jest od stopnia jej napełnienia gazem - a takich badań nie wykonano).
4. W opisanych warunkach zdarzenia (brak uszkodzeń przeszklenia okiennego w pomieszczeniu pożaru , założeniu że drzwi wewnętrzne były zamknięte i przy niesprawnej wentylacji ) mogło dojść do obniżenia stężenia tlenu w pomieszczeniu do granicy poniżej 16% a w tych warunkach proces palenia się powolnieje aż do samougaszenia. W naszych warunkach zdarzenia wentylacja jednak istniała ( przedmiotowy otwór w przewodzie wentylacyjnym) a zatem nie było realnej możliwości samougaszenia się ognia.
5. Powstały w wyniku procesu spalania się dym i tlenek węgla nie stanowił zagrożenia dla zdrowia lub życia Bogdana Korasa. przebywającego w innej wydzielonej części budynku ( wydzielenia to troje drzwi i korytarz) oraz istniejącą wentylacja w pomieszczeniu gdzie trwał proces spalania .
6. W konkretnych uwarunkowaniach techniczno – budowlanych przedmiotowy przewód kominowo-wentylacyjny nie posiadał dolnych drzwiczek wycierowych a zatem nie istniała możliwość wyjęcia sadzy bez demontażu części urządzeń - rury blaszanej z podłączonego pieca kuchennego - co było w przeszłości stosowaną metoda usuwania przez poszkodowanego sadzy. Dokonujący badań techniczno -użytkowych komina po zdarzeniu mistrz kominiarski Jan Czerwik ( k.- 115) ocenił, że komin jest nieprawidłowy tzn. nie odpowiada wymaganiom PN w tym zakresie. Biegły sądowy Kamil Poleś wydał opinię tylko w oparciu o akta sprawy (k.- 35) nie przeprowadzając oględzin i badań własnych (m.in. z powodu przewlekłej choroby k.- 111)
a zatem wyprowadzone wnioski końcowe choć poprawne nie uszczegółowione są rzeczywistymi śladami i dowodami potwierdzającymi przyjętą wersję pożaru tj. w wyniku detonacyjnego spalenia się sadzy (k.- 32). Tylko badania wnętrza komina przy użyciu specjalistycznego sprzętu dostarczyły dowody – ślady wykluczające wersję pożaru kominowego. W opinii biegłego nie wykluczono możliwości pożaru pokrycia dachowego i możliwości zaczadzenia właściciela. Powołany drugi biegły Marian Chwałowski .
(.- 48-:- 59 i k.- 117) we wnioskach końcowych
i podczas zeznań na rozprawie przyjmuje źródło pożaru w obrębie komina co było wynikiem zapalenia się sadzy. Pożar ten nie stanowił zagrożenia dla mienia w znacznej wartości ,mogło nawet dojść do jego samougaszenia. W opinii (k.- 57) biegły stwierdza, że zagrożenie dla zdrowia lub życia wynika z charakteru pożaru powodującego wydzielanie dużej ilości tlenku węgla, natomiast podczas zeznań na rozprawie (k.- 117) biegły wyjaśnia że zagrożenie tlenkiem węgla było tylko w pomieszczeniu gdzie był pożar. Biegły swoje wnioski wywodzi w oparciu o wykonane oględziny a także o wnioski- stwierdzenia biegłego Polesia a zatem też bez badań szczegółowych wnętrza komina - przyjmując tylko jedną wersję ,która w świetle późniejszych dowodów (uzyskanych podczas badań szczegółowych wnętrza komina) nie ostała się.***
7 . Postscriptum.
Przyjęta forma publikacji (za zgodą Sądu) daje choć w namiastce „atmosferę sali sądowej” , która przez pełny rok była częścią życia oskarżonego kominiarza ,jego rodziny a także rzutowała na życie lokalnego kolektywu kominiarskiego . Zachowałem fragmenty autentycznego stylu i słownictwa procesowego z komentarzem „kodeksowym” i mam nadzieje, że w przypadku „podobnego oskarżenia „ - czego nikomu nie życzę – publikacja będzie :
- pomocną chociażby z racji uzmysłowienia sobie, że oprócz odpowiedzialności „ zawodowej” za niesolidność w pracy jest jeszcze odpowiedzialność karna,
- użyteczną w „rozwikłaniu „ podobnej sprawy.
Pożar jest przestępstwem materialnym dla bytu którego wymagany jest określony skutek. Opisany przebieg postępowania dowodowego jest próbą interpretacji przepisów nowego Kodeksu Karnego na kanwie rzeczywistej sprawy. Próbą o tyle trudną ,że w odniesieniu się do większości przepisów pozbawioną możliwości szerszego odwołania się do praktycznych doświadczeń
orzecznictwa na gruncie konkretnych spraw . Przytoczony komentarz stanowi wstępne propozycje interpretacji zawartych w nich pojęć i praktycznych skutków wzbogaconych o orzecznictwo Sądu Najwyższego oraz orzeczeń sadów apelacyjnych.
Dziękuję Panu Józefowi Niewiadomskiemu – MISTRZOWI KOMINIARSKIEMU z Lublińca za życzliwość i udzieloną merytoryczną pomoc w opracowaniu powyższego materiału .
(Dla potrzeb niniejszej publikacji zmieniłem imiona i nazwiska osób występujących w sprawie. Ewentualna zbieżność nazwisk jest przypadkową i nie zamierzoną przez autora).
inż. Karol Pieśniak
- biegły sądowy -
|