Naczelny Sąd Administracyjny
Kominy muszą być sprawne

Pięć lat temu burmistrz nakazał spółdzielni mieszkaniowej "w terminie natychmiastowym" udrożnić i uszczelnić przewody kominowe, gazowe i wentylacyjne w budynku zamieszkanym przez 68 rodzin, ponieważ nie czyszczone i pozapychane zagrażają zdrowiu i życiu mieszkańców oraz ich bezpieczeństwu. Mimo, że decyzja stała się ostateczna, spółdzielnia nie przeprowadziła remontu. Wobec tego po pół roku kierownik urzędu rejonowego wydał tytuł wykonawczy, wzywając ją do natychmiastowego przeprowadzenia robót. W licznych pismach spółdzielnia tłumaczyła się, że ma trudności ze znalezieniem wykonawcy. Po dalszych dwóch latach korespondencji, kar i grzywien urząd rejonowy postanowił, że obowiązek objęty nakazem zostanie wykonany zastępczo na koszt spółdzielni, która musi wpłacić na ten cel 60 mln starych zł zaliczki. Wojewoda utrzymał to postanowienie w mocy. Spółdzielnia zaskarżyła je do NSA. Domagając się uchylenia, twierdziła, że pierwsza wydana w tej sprawie decyzja burmistrza nie określiła konkretnej daty wykonania prac. Nie zbadano też przyczyn zwłoki. W chwili obecnej remont jest już prawie na ukończeniu, niedrożność przewodów została usunięta. Nie ma więc podstaw do przymusowej egzekucji. NSA nie uwzględnił skargi. W powstałej sytuacji wykonanie zastępcze było jedynym możliwym środkiem egzekucyjnym. Przepisy jednak przewidują, że jeśli w toku postępowania o wykonanie zastępcze dłużnik wykona obowiązek, może zwrócić się z wnioskiem o umorzenie postępowania. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, aby spółdzielnia złozyła w urzędzie rejonowym taki wniosek. (Sygn. IV SA 162/95 - wyrok z 29 maja 1996r.)

Rzeczpospolita 31. 07. 1996r.

Powrot do poprzedniej strony