Poświęcenie sztandaru 
Koszalin - Słupsk - Kaszuby 2002 

"Ni ma Kaszëb bez Polonii,
a bez Kaszëb Polści"
H. Derowski

Tradycyjnie w 4 maja w dniu św. Floriana kominiarze w całym kraju obchodzą swoje zawodowe święto. Wyjątkowo uroczysty charakter miało ona w tym roku dla kominiarzy z Pomorza Środkowego. W dniu 24 maja poświęcony został korporacyjny sztandar rzemiosła kominiarskiego Oddziału Koszalin-Słupsk. Celebrujący Mszę św. kapłan wskazał na wielką odpowiedzialność kominiarza za życie drugiego człowieka. Dalej mówił: - Kominiarz to zawód, który osobom postronnym może się wydać egzotyczny, a zarazem trochę staromodny i nudny. Nieprawda. Każdemu można życzyć tylu doświadczeń, dziwnych przypadków i wrażeń, ile codziennie spotyka kominiarz w pracy. Niewielu jest takich znawców życia, jak kominiarze pracujący wśród ludzi, wykonujący najczarniejszą z czarnych prac. W zamian spotyka ich życzliwość, pogoda i proza codzienności, z dobrymi i złymi jej stronami. Całą specyfikę tej profesji można ująć w życzeniach: "Obyś tyle życia się naoglądał, tyle goryczy ludzkiej połknął i tyle dobrych ludzkich uczynków doświadczył, co kominiarz." Kościelnej części uroczystości wspaniałą oprawę muzyczną zapewniło śpiewające trio, dając prawdziwy koncert. Na tą uroczystość kominiarze zjechali się licznie wraz z rodzinami. 43 mistrzów kominiarskich - fundatorów sztandaru przybijało symboliczne gwoździe. Jako pierwszy aktu tego dokonał mistrz Bogumił Bracki ze Szczecinka. Był to symbol uznania dla niego i sześciu mistrzów ze Szczecinka za wzajemną współpracę, przestrzeganie tradycji i wysoki poziom usług. 
Kilka słów o regionie. Kaszubi od pradawnych czasów zamieszkiwali "kraj nad morzem" - Pomorze. Posiadają tradycję chrześcijańską sięgającą czasów św. Wojciecha. W XII wieku doszli do władzy książęta z rodu kaszubskiego i wówczas nastąpił podział Kaszub na dwie części - gdańską i szczecińską. Książęta pomorscy wprowadzili do swojego herbu gryfa, który do dziś ma dla Kaszubów szczególne znaczenie. Ważnym, acz mało znanym miejscem dla każdego Polaka jest Będomin. Mała wieś pomorska, położona kilka kilometrów na wschód od Kościerzyny. W cieniu sędziwych lip i dębów stoi osiemnastowieczny dworek szlachecki. Tutaj w roku 1747 urodził się Józef Wybicki, twórca Mazurka Dąbrowskiego, pisarz, poeta, żołnierz i polityk. I to właśnie tu istnieje Muzeum Hymnu Narodowego - jedyne takie muzeum na świecie. 
Główny organizator imprezy, Janusz Gański, zadbał nie tylko o noclegi, wspaniałe wyżywienie - kaszubską kuchnię ze swojskimi kiełbasami, kaszankami, szynkami i innymi smakołykami. Punktem kulminacyjnym był pieczony dzik. Była także regionalna kapela "Modraki" z Parchowa. Organizatora wspomagali też Adam Gramczewski i Roman Majkowski. 
Kominiarska impreza odbywała się w malowniczym ośrodku Milo Mausz Ostrów. Położony jest 3 km od Sulęczyna nad wspaniałym Jeziorem Mausz, pośród lasów. Jezioro jest jednym z największych jezior Szwajcarii Kaszubskiej. Bardzo głębokie i długie, z licznymi zatoczkami, od dawna przyciąga turystów i wędkarzy. Ciekawa jest historia dawnej wyspy, zwanej dziś Ostrowem. Okolice wspaniale nadają się do wypoczynku czynnego. Liczne trasy piesze i rowerowe, możliwość uprawiania sportów wodnych, co roku przyciągają osoby spragnione kontaktu z przyrodą.

Piotr Pacyna

Powrot do poprzedniej strony