USTROŃ 2002

Tradycją już się stało wspólne Święto Kominiarzy z całej Polski. W tym roku spotkanie to odbyło się po raz kolejny w Ustroniu. 
Ustroń położony jest u wylotu otwartej na północ górskiej doliny rzeki Wisły, od zachodu zamknięty wyniosłym gniazdem Małej i Wielkiej Czantorii (995 m n.p.m.), od wschodu okolony rozgałęzionym ramieniem Równicy (885m n.p.m.). Górskie przysiółki Ustronia rozsiadły się w głębi doliny Wisły, Polana w jej rozszerzeniu, natomiast Jaszowiec i Dobka w bocznych dolinach rozwijających się w kierunku wschodnim. Pod progiem Beskidu Śląskiego zajął miejsce Lipowiec, na zachód od niego usytuowane są Hermanice i Nierodzim. Ustroń znajdujemy w dokumentach już z 1305 r. W 1772 r. dokonano tu próbnego wytopu surówki żelaza. Odtąd w dolinie powstawały co raz to nowe obiekty huty żelaza, a cała armia wozaków dostarczała do niej wydobywaną w okolicy rudę żelaza i wywoziła w świat stal konstrukcyjną i produkowane tu różne urządzenia przemysłowe. Pańszczyźniani chłopi stali się zręcznymi robotnikami. Dzięki ich przemyślności odkryto, iż ogrzewana żużlem wielkopiecowym woda łagodzi bóle reumatyczne. Wkrótce, bo w 1804 roku, powstał pierwszy zakład kąpieli gierzynowych. W 1877 r. ostatecznie przystąpiono do przenosin huty do Trzyńca, a na miejscu pozostała tylko kuźnia. Ale dzięki odkryciu borowiny i wód o większej zawartości minerałów Ustroń stawał się coraz sławniejszą miejscowością kuracyjną. I tak już pozostało. W 1956 r. otrzymał status miasta. Niebawem przystąpiono do budowy dużego ośrodka wczasowego w Jaszowcu i leczniczo-rekreacyjnego na Zawodziu. Odkrycie bogatych solanek termalnych przypieczętowało podniesienie Ustronia do rangi uzdrowiska w 1967 r. 
Zasłużoną sławą cieszą się ustrońskie "piramidy"- strzeliste czworościany domów rekreacyjno-leczniczych w Ustroniu-Zawodziu. Każda z nich zdolna jest pomieścić 200 kuracjuszy, zapewniając im komfortowy pobyt i cały kompleks usług rekreacyjnych. W jednej z tych "piramid" - Ośrodku "Muflon" odbywały się poprzednie święta kominiarskie.
W latach 1961-1970 wybudowany został duży ośrodek wypoczynkowy w dolinie Jaszowca mogący pomieścić 2500 wczasowiczów w jednym turnusie. Kompozycja trzech zróżnicowanych zespołów budowli, w naturalnym otoczeniu, na południowym stoku, uzupełniona zapleczem usługowym i kulturalnym, została wyróżniona nagrodą SARP. W jednym z nich - Ośrodku "GWAREK" miało miejsce VI Ogólnopolskie Święto Kominiarzy Ustroń 2002. Tym razem miało charakter międzynarodowy. Brali w nim udział goście z Czech i Słowacji pod przewodnictwem Prezydenta Społeczności Kominiarskiej w Republice Czeskiej Emila Moravka i Prezydenta Komory Kominków Słowackich Jozefa Tužinský. Obecni byli: naczelnik Stanisław Muras z Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego, brygadnierzy Marek Podgórski i Dariusz Malinowski z Komend Głównej i Stołecznej Państwowej Straży Pożarnej, przedstawiciele władz samorządowych Ustronia i Ziemi Cieszyńskiej. 
Miała też miejsce historyczna chwila. Podczas uroczystej mszy świętej mistrz kominiarski Józef Waszek zwrócił się do Księdza Biskupa Janusza Zimniaka z prośbą o zgodę na powstanie w Ustroniu Sanktuarium błogosławionego, a wkrótce świętego, Ojca Pio. Ksiądz Biskup odpowiedział: "Nie mam nic przeciwko temu". Wypada przybliżyć, dlaczego właśnie w Ustroniu? Otóż Ojciec Pio, zakochany w Bogu i w ludziach, podjął się i zrealizował dwie inicjatywy, w dwóch kierunkach: w kierunku wertykalnym - ku Bogu, zakładając "Grupy Modlitewne" (do 20.IX.1968 r. z ogólną liczbą członków ponad 68 tys.) i w kierunku horyzontalnym - ku bliźnim, budując w San Giovanni Rotondo szpital pod nazwą Dom Ulgi w Cierpieniu. Ojciec Pio sam określił cele i przeznaczenie tego szpitala, który był uważany w tym czasie za jeden z najlepiej wyposażonych w Europie: przynieść ulgę duszy i ciału. "To dzieło - mówi - jest pobudzone i ponaglane do tego, by być skutecznym wezwaniem do miłości Boga poprzez wezwanie do miłosierdzia." A Ustroń - Uzdrowisko (wody mineralne chlorkowo-sodowo-wapniowe, solanki bromkowe, radoczynne, jodkowe i żelaziste, borowina), w którym leczy się choroby narządów ruchu i reumatyczne, choroby układu krążenia, oddechowego, trawiennego, Szpital Reumatologiczny Śląskiej Akademii Medycznej, Szpital Uzdrowiskowy, Górnośląskie Centrum Rehabilitacji Repty, zakłady przyrodolecznicze, sanatoria, domy wczasowe, Ośrodek turystyczny i sportów zimowych, jest naturalną odpowiedzią na to dzieło wielkiego Stygmatyka. 
W części oficjalnej miało miejsce odznaczenie Srebrnymi Krzyżami Zasługi nadanymi przez Prezydenta Rzeczypospolitej Kolegów Viceprezesa Korporacji Kominiarzy Polskich, działającego niestrudzenie na niwie popularyzowania nowych technik odprowadzania spalin, walczącego o bezpieczeństwo użytkownika, inż. Jana Budzynowskiego oraz Sekretarza Korporacji Piotra Pacyny. 
Honorowy tytuł "Kominiarz Roku" otrzymali Prezes Korporacji Kominiarzy Polskich Jan Brietschiedel i inżynier Zbigniew Tałach z Instytutu Górnictwa Naftowego i Gazownictwa w Krakowie. 
W części seminaryjnej multimedialną prezentację przedstawiła firma Schiedel - europejski lider ceramicznych systemów kominowych. Obecna w 26 krajach, od 1995 roku działa w Polsce. Jest dobrze znana kominiarzom, którzy często polecają kominy Schiedel. 
Zagadnienia zmian w prawie i normalizacji związane z wejściem Polski do Unii Europejskiej przestawił w swoim wystąpieniu inż. Zbigniew Tałach - Instytut Górnictwa Naftowego. Wskazał na konieczność ograniczenia emisji zanieczyszczeń do atmosfery. Zaprosił mistrzów kominiarskich do Instytutu na szkolenie "Analiza produktów spalania z domowych urządzeń grzewczych."
Po raz pierwszy w Święcie Kominiarzy uczestniczyli przedstawiciele Stowarzyszenia Polska Wentylacja. Prezentację elementów wentylacji higrosterowanej przeprowadził mgr inż. arch. Maciej Janicki z firmy Aereco. Wentylacja ta otwiera maksymalnie kratki pod wpływem wilgoci zawartej w powietrzu. Przy suchym powietrzu następuje minimalne otwarcie, a tym samym minimalny przepływ powietrza.
Dalej uczestnicy Święta oddawali się uciechom właściwym dla majowej pory. Równica i jej Zbójnicka Chata należy wręcz do tradycji kominiarskich spotkań. Dodatkową atrakcją przygotowaną przez organizatorów, Państwo Józefa i Małgorzatę Waszków, był wyjazd do Czech i zwiedzanie Muzeum Techniki przy powstałej w roku 1897 Fabryce Samochodów Tatra w Koprivnicy. Tam panowie i panie, którzy często interesują się najnowszymi modelami samochodów, mogli zapoznać się z historią motoryzacji i samochodami z myszką. Podziwiać można wspaniałe limuzyny, którymi jeździli nie tylko czescy dygnitarze. Zainteresowanie budziły samochody sportowe "Tatraplan T-601" uczestniczące w rajdzie Monte Carlo, a także terenowe ciężarówki - zwycięzcy rajdu Paryż-Dakar. Kominiarzom i strażakom podobały się stare wozy strażackie. I z tymi wspomnieniami zakończyło się kolejne święto.

Piotr Pacyna

Powrot do poprzedniej strony