Święto kominiarzy 1997

Tradycyjnie od wielu lat kominiarze w całej Polsce i Europie obchodzą w maju święto swojego patrona świętego Floriana. Liczne uroczystości odbywały się w Oddziałach Korporacji. Jednak dla niektórych kominiarzy było to zbyt mało. Dlatego Koledzy Adam Gramczewski z Koszalina i Janusz Sławiński z Kamienia Pomorskiego postanowili zorganizować pierwsze ogólnopolskie Święto Kominiarzy. Miało ono miejsce w dniach od 9 do U maja 1997 roku w malowniczo położonym na terenie Wolińskiego Parku Narodowego Grodno I. W święcie tym obok kominiarzy z Pomorza, przedstawicieli kominiarzy innych regionów kraju uczestniczyli także kominiarze z krajów z zagranicy. Nie zabrakło także przedstawicieli współpracujących z rzemiosłem kominiarskim Nadzoru Budowlanego i Państwowej Straży Pożarnej, szczebla centralnego i regionalnego. Gośćmi honorowymi byli Prezes Korporacji Kominiarzy Polskich Jan Breitschiedel, Zastępca Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej Brygadier dr Dariusz Ratajczak, oraz Vice Prezydent Europejskiej Federacji Mistrzów Kominiarskich Wolfgang Freuck. Prezes Jan Breitschiedel przedstawił dotychczasową działalność Korporacji. Wskazał na dotychczasowe jej osiągnięcia i na cele, które stoją przed Korporacją. Podkreślił wielki wkład kominiarzy z Pomorza który w minionych latach wnieśli do wspólnoty kominiarskiej. Dziękując wszystkim kominiarzom z Pomorza za wielki trud organizacyjny i finansowy podjęty dla zorganizowania Święta odznaczył Prezesów Oddziałów w Koszalinie Adama Gramczewskiego i w Szczecinie Janusza Sławińskiego "Medalami za Zasługi w Rozwoju Rzemiosła Kominiarskiego w Polsce".
Zastępca Komendanta Głównego Państwowej
Straży Pożarnej, Brygadier dr Dariusz Ratajczak z uznaniem odniósł się do dokonań kominiarzy. Kominiarze zawsze ze strażakami tworzyli wspólnotę. Wspólnie działają na rzecz prewencji, wpólnie uczestniczyli w wielu akcjach ratowniczych. Wyrazem tej wspólnoty jest też wspólny patron święty Florian. Wskazał na olbrzymi problem zatruć tlenkiem węgla. Tlenek węgla zabija cicho. Zbyt cicho jest też o nim i o ofiarach, a przecież rocznie ginie z tego powodu podobna liczba osób, jak w wyniku pożarów. Chociaż pożarom towarzyszy większa liczba rannych i ogromne straty materialne, to jednak nie wolno lekceważyć zagrożeń związanych z czadem. Jest to wielkie zadanie i wyzwanie nie tylko dla kominiarzy. Wice Prezydent Europejskiej Federacji Mistrzów Kominiarskich Wolfgang Freuck z wielkim uznaniem mówił o polskich kominiarzach. Stwierdził, że poziom zawodowy i organizacyjny polskiego kominiarstwa jest bardzo wysoki. Niestety nieco gorzej jest z ustawodawstwem. W Niemczech też rocznie ginęło kilkast osób z powodu zatrucia tlenkiem węgla. Wprowadzenie i bardzo rygorystyczne przestrzeganie odpowiedniego ustawodawstwa, łącznię z zapisem o obowiązkach dotyczących bezpiecznej eksploatacji kominów w konstytucji niemieckiej i specjalnej, odrębnej ustawie kominiarskiej pozwoliło ograniczyć tą zastraszającą liczbę z kilkuset do kilkunastu ofiar rocznie. To jest droga, która stoi przed Wami.
Obok części oficjalnej kominiarze mieli możliwość na roboczo wymienić swoje doświadczenia zawodowe i zapoznać się z technicznymi i użytkowymi właściwościami najnowocześniejszych systemów kominowych zaprezentowanych przez firmę SCHIEDEL. Ponadto Firma OMC ENVAG przedstawiła najnowocześniejsze elektroniczne analizatory spalin, mikromanometry i kamery telewizyjne do sprawdzania wnętrza kominów firmy WÓHLER. Obie prezentacje cieszyły się bardzo wielkim zainteresowaniem uczestników Święta i wzbogaciły ich wiedzę na ten temat.
Gospodarze Święta, niezwykle gościnni kominiarze z Pomorza zadbali nawet o to, aby piękna pogoda, uroki morza, rozwijająca się zieleń i śpiew ptaków w rezerwacie przyrody były dodatkową okrasą. Zgodnie z nazwą imprezy nie mogło zabraknąć elementów rozrywki i zabawy. Było ognisko z pieczonymi kiełbaskami, był wspaniały bankiet. Całość uprzyjemniała wesoła muzyka regionalnych kapeli. Wszystko to sprawiło, że wszystkim gościom niezwykle przykro było odjeżdżać i najchętniej zostaliby znacznie dłużej.

   

Piotr Pacyna

Powrot do poprzedniej strony