Kominiarz Polski nr 2/99 (kwiecien - czerwiec)
 
Bezpieczeństwo gazowe
w świetle prawa budowlanego

List otwarty

W grudniu ubiegłego roku śmiertelnemu zatruciu spalinami gazowymi z pieca ciepłej wody uległ 13 letni chłopiec podczas krótkiej kąpieli w domu jednorodzinnym, w miejscowości Stara Iwiczna pod Warszawą. Wcześniej, nie opodal, w podobnym zdarzeniu zmarł obywatel turecki (Magdalenka pod Warszawą). Tragicznie też niestety zakończyła się niedawno kąpiel starszego mężczyzny w Warszawie w bloku mieszkalnym przy ul. Bitwy Warszawskiej. Małżonka tego mężczyzny wyszła do sklepu, kiedy wróciła - mąż jej leżał nieprzytomny od spalin w wannie, niebiezpiecznie gorąca woda wylewała się przelewem. Również nie udało się uratować człowieka!
Wypadki te badałem na polecenie Władz. Każdym z nich jestem głęboko wstrząśniętym, bo tragediom tym łatwo można było zapobiec. A przecież na obszarze Polski w ciągu roku takich wypadków jest wiele i nie wybuchy gazu zbierają śmiertelne żniwo, lecz toksyczne spaliny z wadliwych urządzeń lub zaniedbania w kontroli spalinowych i wentylacyjnych!
Zdarzenia te zaistniały nie tylko z powodu konkretnych przyczyn technicznych, które tu ogólnie można określić, jako nieprzestrzeganie przepisów budowlanych, ale w znacznej mierze z powodu braku kontroli. We wszystkich przypadkach nie była robiona okresowa konserwacja urządzeń i kontrole stanu technicznego.
Nikt nigdy nie mierzył stężenia tlenku węgla CO w spalinach i w pomieszczeniach, a normy dopuszczalnych stężeń CO przekraczane były kilkadziesiąt razy.
Nawet bez przyrządów specjalistycznych, każda odpowiedzialna kontrola mogła zapobiec wyżej wymienionym tragediom, ale niestety prawidłowych kontroli urządzeń gazowych w Polsce nie robi znaczna większość właścicieli budynków.
Faktem jest, że prowadzone od kilku lat kontrole instalacji gazowych znacznie ograniczyły ilość katastrof i ogólny stan bezpieczeństwa gazowego podniósł się.
Nadal jednak spółdzielnie mieszkaniowe wykonując coroczne kontrole instalacji gazowych ograniczają często zakres tych kontroli tylko do sprawdzenia rur, zapominają, że urządzenia wchodzą w zakres instalacji, lub stają na stanowisku, że urządzenia należą do lokatorów... Duże firmy wprowadzające na nasz rynek nowoczesne urządzenia gazowe, starają się zapewnić właściwy serwis. Wszystkie instrukcje wskazują na konieczność konserwacji i kontroli, ale znaczny procent użytkowników bagatelizuje nieświadomie zagrożenie jakie powstaje od zmiany charakterystyki spalania zakurzonego palnika, który nadmiernie zaczyna produkować trujący tlenek węgla i zagrożenie od braku konserwacji automatyki lub złej wentylacji.
Wiadomo też, co potrafią kawki (ptaki), a nadal przecież większość urządzeń w Polsce nie posiada tzw. bezpieczników kominowych.
Potrzeba kontroli jest niepodaważalna, jest corocznym, powszechnym obowiązkiem nałożonym przez Prawo Budowlane - Ustawa z dnia 7.07.1994 roku Art. 62.1,1)c).
Art. 64.1. zobowiązuje właścicieli i zarządców do prowadzenia odrębnych książek obiektów, dla dokonywania zapisów dotyczących przeprowadzanych badań i kontroli stanu technicznego.
Pkt. 2 wyżej wymienionego Art. z walnia z prowadzenia książki obiektu wszystkich właścicieli domów jednorodzinnych, (do których zalicza się budownictwo szeregowe oraz zespoły budynków do czterech mieszkań)!: "obowiązek prowadzenia książki obiektu budowlanego o którym mowa w ust.1 nie obejmuje właścicieli lub zarządców budynków indywidualnych budownictwa jednorodzinnego, zagrodowego, letniskowego..."
Pkt. 3 ww Art. uściśla, że protokóły z kontroli, oceny i ekspertyzy dotyczące stanu technicznego "powinny być dołączone do książki obiektu budowlanego".
Koło zamknęło się... Art. 65 zobowiązuje do udostępnienie dokumentów wymienionych w art. 64 ust. 3 przedstawicielom organów upoważnionych do kontroli, ale "przywiązanie" ich dokumentów do nieobowiązującej w budownictwie jednorodzinnym książki obiektu budowlanego może budzić wątpliwości...
W rzeczywistości te bardzo ważne dla bezpieczeństwa gazowego przepisy są nieskuteczne w odniesieniu do budownictwa jednorodzinnego i ogromna większość właścicieli tych domów nie wykonuje okresowych kontroli! A przecież znacznie lepiej, taniej i bezpieczniej jest zapobiegać awariom, niż usuwać ich skutki!
Dostawca gazu - gazownia również nie ingeruje bez wezwania w instalacje wewnętrzne za kurkiem głównym, bo za nim znajduje się strefa zacisza domowego, własności i prywatności.
To dobrze, że prawo chroni te wartości, ale źle, że powszechne bagatelizowanie przeglądów i konserwacji doprowadza do poważnych awarii gazowych ze skutkami dla osób trzecich!!!
Strach pomyśleć co byłoby, gdyby np. od pewnego dnia zwolniono kierowców z obowiązku posiadania dokumentów... Na szczęście trzeba mieć prawo jazdy i ważne badanie techniczne, a nawet zapięte pasy!
Dążymy do Unii Europejskiej, gdzie prawo budowlane i normy emisji CO, Nox są powszechnie przestrzegane... Apeluję do Władz Budowlanych o pilne rozpatrzenie w tym zakresie naszego Prawa Budowlanego, w interesie właścicieli domów i użytkowników, w celu poprawienia bezpieczeństwa gazowego w Polsce.
Wiktor Ziółkowski
02-219 Warszawa
Al. Krakowska 226

Otrzymują:

1. Główny Urząd Nadzoru Budowlanego
Dział Prawny, Warszawa, ul. Krucza 38/42
2. Mazowieckie Okręgowe Zakłady Gazownictwa
Warszawa, ul. Kruczkowskiego 2
3. Instytut Górnictwa Naftowego i Gazownictwa
30-733 Kraków, ul. Bagrowa 1
4. Redakcja "Instalator Polski"
Pan mgr inż. Krzysztof Łoskot
00-664 Warszawa, ul. Noakowskiego 3
5. Redakcja "Magazyn Instalatora"
Pan Sławomir Bibulski
80-156 Gdańsk, ul. Marsz. F. Focha 7/4
6. Redakcja "Kominiarz Polski"
Pan Piotr Pacyna
45-061 Opole, ul. Katowicka 55
7. Centralny Ośrodek Badawczo-Rozwojowy
Techniki Instalacyjnej INSTAL
02-656 Warszawa, ul. Ksawerów 21
8. COBO - PROFIL Spółka z o.o.
00-094 Warszawa, ul. Wierzbowa 9/11

 
Powrot do poprzedniej strony