Rycerzom świętego Floriana


Byłeś zawsze symbolem szczęścia, kominiarzu -
Czarną twarzą cieszyłeś całe pokolenia
Ale mało kto wiedział, że na twym ołtarzu
Święty Florian twój zawód glorią opromieniał.

Święty Florian kamienny w katedralnej niszy
Pod kamiennym pancerzem serce ma płonące
Miłosierdziem i czynem. On twe prośby słyszy.
Niesie pomoc nieszczęsnym, w pożarze ginącym.

Czy to dzień, czy noc ciemna, blady świt poranka -
Kominiarczyk wędruje, z miotełką, drabiną
Na bok wszystkie nieszczęścia!! - Uśmiech ma na twarzy,
Gdy na komin się drapie po sążnistych linach.

Kiedy czasem przystanie (pot obetrzeć z twarzy)
i podniesie ku górze swe zmęczone oczy
Czuje lęk, lecz drwi z niego, (choć licho się zdarza)
Za nim przecie sam Patron, Święty Florian kroczy.

Zbigniew Opolski