Wizyta w Głównym Urzędzie
Nadzoru Budowlanego w Warszawie
Bardzo owocnie rozwija się współpraca Korporacji Kominiarzy Polskich i Stowarzyszenia Kominy Polskie z Urzędem Nadzoru Budowlanego. W ramach tej współpracy - w celu przedstawienia problemów nękających środowisko, sposobów ich rozwiązania oraz sposobów poprawienia bezpieczeństwa wszystkich użytkowników kominów - przedstawiciele Korporacji Kominiarzy

Polskich oraz stowarzyszenia Kominy Polskie odbyli robocze spotkanie z ministrem Andrzejem Urbanem, Głównym Inspektorem Nadzoru Budowlanego. Ze strony stowarzyszenia Kominy Polskie w spotkaniu uczestniczyli prezes Piotr Cembala i v-ce prezes Mieczysław Urban, Korporację reprezentował v-ce prezes zarządu Jan Budzynowski. W trakcie rozmów poruszono wiele tematów nurtujących środowisko, mówiono o sposobie weryfikacji tzw "mistrzów kominiarskich", którzy swoje dyplomy uzyskali w wyniku działań korupcyjnych. Na marginesie rozważań, niezłym pomysłem jest doprowadzenie do certyfikacji usługodawców, tak, żeby dyplom mistrzowski stał się dowodem potwierdzającym kwalifikacje właściciela. Innym z pomysłów zaprezentowanych w trakcie spotkania była propozycja pozbawienia izb rzemieślniczych uprawnień do przeprowadzania egzaminów w zawodach, których wykonywanie stanowić może zagrożenie dla usługobiorców - pomysł ten wprawdzie uderza w całe środowisko rzemieślnicze, niemniej jednak bez żmudnych dochodzeń prawdy eliminuje skorumpowanych urzędników izb rzemieślniczych z możliwości handlu uprawnieniami. W trakcie spotkania omówiona była również sprawa dziwnej firmy pojawiającej się w dużych miastach wojewódzkich Polski, której inkasenci wystawiają protokóły z przeglądu i oceny stanu technicznego przewodów kominowych. Protokóły te zawierają wpisaną klauzulę - bez prawa przedkładania w urzędach państwowych. W związku z tym, że pod protokółem podpisany jest inkasent i zawiera on powyższą klauzulę, zasugerowaliśmy, iż możliwe jest powstanie firmy pod płaszczykiem działalności "kominiarskiej" piorącej pieniądze z działalności nielegalnej. Tu również jako remedium padła propozycja wypracowania jednolitej formuły odbioru i oceny stanu technicznego przewodów kominowych. Wyeliminowałoby to ludzi nieodpowiednich i nie posiadających kwalifikacji i niejako przy okazji wyeliminowałoby z rynku producentów kominów nie posiadających odpowiednich aprobat technicznych i dopuszczeń. Jako
przykład prób wprowadzania do stosowania przewodów kominowych z tworzyw sztucznych, nie posiadających stosownych aprobat, podawaliśmy pewnego producenta urządzeń grzewczych z Niemiec - niewielką i niezbyt rzetelną firmę.
Optymizmem napawa fakt, iż uczestnicy spotkania doszli do wspólnego wniosku: nadrzędnym celem nie są interesy Korporacji Kominiarzy Polskich, ani też Stowarzyszenia Kominy Polskie. Nadrzędnym celem jest bezpieczeństwo użytkownika urządzeń grzewczych, kominów czy też, prościej mówiąc, użytkownika mieszkania w każdym punkcie Polski. Temu powinno w przyszłości służyć oficjalne uznanie kominiarstwa za zawód zaufania publicznego.
( j )
|